Pieniądz jako dług
Opublikowano 28 maja 2008 autor: Adam Duda | Kategoria: Ekonomia | Komentarze (2)
Czy ktoś sie zastanawiał czym jest pieniądz? Skąd się bierze?
Dziś wideoteka wprowadzająca nas do zrozumienia dyskusji jaka sie niewątpliwie wytworzy w przyszłości, jak już kryzys subprime rozhula się na całego. Dyskusji pod tytułem „Jak to się stało, że wszystkie domy i połowa samochodów w USA należy do Banków”.
Pomyślmy na głos…
- Co się dzieje, jeżeli kredytobiorca nie spłaca rat za mieszkanie. ????
- Bank ma hipotekę, więc staje sie prawowitym właścicielem.
- A skąd bank miał tą hipotekę???
- Bo pożyczył pieniądze kredytobiorcy
- A skąd bank miał pieniądze?
- Nie miał… Wykreował
- -
Coś o czym każdy ekonomista wie, lecz nie każdy zdaje sobie sprawy z konsekwencji. Nawet pracownicy w Banku często nie wiedzą czym jest pieniądz; ucieka im szeroki kontekst.
Filmik przedstawiający historię pieniądza., doskonale obalający powszechne wyobrażenie. Choć w drugiej części filmu są jakieś niejasne dla mnie insynuacje (być może jest ten filmik wypuszczony specjalnie na potrzeby przyszłego kryzysu i wprowadzanie jakiejś dziwnej waluty), to jednak dla pierwszej części warto to obejrzeć. Pozycja obowiązkowa.
Pozostałe filmiki warte polecenia
No i nie mogło zabraknąć Ron’a Paul’a. Niestety przegrał walkę o nominacje kandydata na prezydenta.
Na zakończenie pozycja dla wytrwałych. Szkoła austriacka w pełnym natarciu.
Doskonały artykuł o pozycji dzisiejszego dolara na świecie i gospodarki USA. Czysta radość czytania
Komentarze



25 września 2008 o godz. 19:02
Troche po czasie… Obejrzalem pierwszy wyklad i mimo, ze jest cenny, bo przede wszystkim pelni role dzwonka „pobudka, myslimy” to jednak nie podaje tak naprawde zadnych dowodow — twardych dowodow. Za dowod maja wystarczyc tajemne cytaty oraz machanie rekoma.
Przyklad, autor wykladu (mowie o 1 filmie) podaje ze przy skonczonej liczbie pieniadza bank kredytowy dzieki odsetkom pochlonie po pewnym czasie doslownie wszystkie pieniadze. Tyle, ze autor nawet sie nie zajaknie, ze istnienie kredytu nie jest rownoznaczne z korzystaniem z niego. Przejecie wszystkich pieniedzy jest tylko mozliwe, a nie wcale pewne.
Ja wcale za pewnik nie uwazam miekkiego ladowania w przypadku krachu danego banku (jak jest teraz gdzie rzad cos tam gwarantuje), ani faktu, ze panstwo musi pozyczac badz drukowac pieniadze. Jesli chodzi o pierwsze, to coz… takie zycie, nie trzeba bylo pozyczac (w obie strony), jak kazda dzialalnosc to prywatne ryzyko osob bioracych w niej udzial, co do drugiego — powinno byc to jasno zabronione. Rzad ma gospodarowac tymi pieniedzmi, ktore ma do dyspozycji. Koniec kropka.
25 września 2008 o godz. 19:07
tez pisałem ze trzeba być ostrożnym bo sa również jakieś pierdoły propagowane