Centesimus Annus

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Centesimus Annus, czyli podstawy ekonomii oczami chrześcijaństwa. Papież Jan Paweł II popełnił dzieło, które jest bardzo zdrowe, które nie narzuca się, a daje do myślenia. Sądzę, że papież ta encykliką odczarował ekonomię w chrześcijaństwie i dlatego każdemu ekonomiście warto się nad nią pochylić.

Encyklika napisana została w setną rocznice encykliki „Rerum novarum”, która została napisana przez ówczesnego papieża Leona XIII. „Centesimus Annus” jest w dużej mierze poświecona encyklice Leona XIII. Jan Paweł II pragnie przypomnieć uniwersalność zasad zawartych w „Rerum novarum”, cytuje:

„Celem tej encykliki jest uwydatnienie żywotności zasad sformułowanych przez Leona XIII”.

„Rerum novarum” była odpowiedzią Kościoła na zaistniałe w społecznościach tamtych lat zmiany. Zmiany te miały ścisły związek z Rewolucją przemysłowa jak i ruchami marksistowskimi. W tych niewątpliwie trudnych czasach „dzikiego kapitalizmu” dla robotników Leon XIII rozważa nad nowo powstałymi problemami gospodarki industrialnej. Okres „dzikiego kapitalizmu” uważam za naturalną drogę rozwoju społeczeństw, ponieważ nie można bowiem porównywać warunków życia robotników z czasów Rewolucji przemysłowej do warunków z poprzedniego feudalizmu. Przeludnienie wsi wraz z industrializacją jak i pozostałości mentalne społeczeństw z czasów feudalnych doprowadziły do degeneracji relacji społeczno-gospodarczych. Były to mimo wszystko lepsze warunki niż warunki feudalnego chłopa, gdzie pan decydował o jego życiu bądź śmierci. Jakkolwiek feudalizm był zakorzeniony od wieków, tak kapitalizm był nowy i stąd ogólne poczucie niesprawiedliwości.

Papież Leon XIII chcąc zająć stanowisko poszukuje w swej encyklice wartości uniwersalnych. Taką wartością niezbywalna dla każdego człowieka jest prawo do własności prywatnej. Prawo to nie było w pełni respektowane w czasach feudalnych a z całą pewności nie występuje nawet w teoretycznych ramach socjalizmu nakreślonego przez Marksa. Kolejną niezbywalną wartością daną człowiekowi przez Boga jest wolność. Wolna wola jak i wolność zawierania umów z poszczególnymi uczestnikami społeczeństwa powinna być fundamentem do budowania ram prawnych państwa jak i gospodarki. Jakkolwiek „Rerum novarum” podnosi jeszcze kwestie godziwej płacy (o czym później), te dwa uwypuklone niezbywalne prawa człowieka zdają się popierać zachodzące tendencje.

Encyklika Jana Pawła II napisana sto lat po „Rerum novarum” jest po części jej weryfikacją po latach. W czasach Jana Pawła II można już jasno określić w jakim kierunku poszła ewolucja systemu kapitalistycznego. Natomiast wszelkie ruchy socjalistyczne jak i teoretyczne rozważania doprowadziły w niektórych krajach do wcielenia socjalizmu w życie. Socjalistyczne wizje Karola Marksa w praktyce zostały nazwane „Socjalizmem realnym”.

„Centesimus annus” potępiwszy socjalistyczne porządki określa kapitalizm jako ład sprawiedliwszy rozumiejąc przezeń „system ekonomiczny, który uznaje zasadniczą i pozytywną rolę przedsiębiorstwa, rynku własności prywatnej i wynikającej z niej inicjatywy w dziedzinie gospodarczej”. Cytat ten podkreśla uniwersalność jaką niesie ze sobą prawo do własności prywatnej, na której oparty jest kapitalizm.

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Jan Paweł II postawił kropkę nad „i” w stwierdzeniu: „Wolność ekonomiczna jest aspektem ludzkiej wolności (…) który nie może być odłączony od innych jej aspektów”. Wyższość kapitalistycznych relacji międzyludzkich wynika nie tylko z samej praktyki, lecz przede wszystkim z jego sprawiedliwszych zasad! To, że wolna gospodarka skuteczniej zapewnia wzrost bogactw i pracę jest dodatkowym potwierdzeniem ich słuszności.

Jakkolwiek aprobata systemu kapitalistycznego jest dość wyraźna (aczkolwiek nie jednoznaczna), to rola godziwej płacy jaki i związków zawodowych jest dość mglista.

„Niezmiernie ważna (…) jest rola zawiązków zawodowych, które zawierając kontrakty, ustalają dolną granicę zarobków i warunki płacy”.

Papież Jan Paweł II powołuję się na związki zawodowe jako ciała ograniczające wyzysk pracowników. Lecz rodzi się tutaj szereg wątpliwości czy wręcz sprzeczności. Po pierwsze płaca minimalna jest tworem ograniczającym zatrudnianie nowych pracowników i bezpośredni wpływa na problem bezrobocia. Po drugie: czy nie można postrzegać związku zawodowego jako organizacji nastawionej na zysk? Ostatecznie obie strony w pertraktacjach mówią „więcej”, a idea, w której minimalna płaca zapewnia godne życie została wynaturzona. Po trzecie jest to również pewne naruszenie zasad wolności, podług której pracownik zawierając umowę z pracodawcą na początku określa czy ją akceptuje i się na nią godzi. I ostatecznie czy w encyklice powinno się poruszać sprawę tak drobiazgową? Moja ostateczna wątpliwość jest umocowana na ciągłej ewolucji systemu kapitalistycznego. Nie można powiedzieć, że system, w którym istnieją związki zawodowe jest dobry, ponieważ już teraz zachodzą zmiany, w których to pracodawca, chcą mieć dobrze zmotywowaną kadrę zapewnia warunki, które zapewniają pracownikowi godne życie. Świadomość, gdzie zadowolony pracownik przysparza więcej korzyści ewoluuje. Trudno dziś wyobrazić sobie firmę, która zdobywa przewagę konkurencyjną z demotywowana załogą. Z niewolnika nie ma pracownika. Dlatego może się zdążyć, iż w przyszłości związki zawodowe stracą racje bytu a w encyklice pozostaną aktualne jedynie uniwersalne wartości.

Kolejną niezrozumiałym dla mnie stwierdzeniem jest cytat (oddający nastawienie Papieża do kapitalizmu w całej encyklice):

„… Społeczeństwo wolnorynkowe może dojść do pełniejszego aniżeli komunizm zaspokojenia materialnych potrzeb człowieka, pomijając przy tym wartości duchowe.”

Dlaczego Papież Jan Paweł II tak często w swej encyklice odwołuje się do zaspokojenia potrzeb? Czy jakikolwiek system powinien się zajmować zaspokajaniem potrzeb duchowych? Czy jakikolwiek system powinien się czymś bezpośrednio zajmować, czy raczej stwarzać warunki?

Według mnie doczesnym celem człowieka nie jest zaspokajanie potrzeb a osiągnięcie szczęścia. Przy tym jest to szczęście rozumiane przez każdą osobę indywidualnie i na różny sposób osiągane. System powinien stwarzać warunki dające szanse na osiągnięcie szczęścia przez każdego, a takie warunki mogą być zapewnione jedynie przez pełną wolność jednostki (ograniczona zasadą „Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się moja”). I zgodnie z zasadą wolnej woli jak i różnymi sposobami osiągnięcia szczęścia, szczęściem może być zaspokajanie tylko potrzeb duchowych jak i tylko potrzeb materialnych. Postrzeganie szczęścia i kierowanie się by je osiągnąć i tak na końcu zostanie osądzone. Wartością uniwersalną są warunki do wolnego wyboru swego szczęścia i sposobu jego osiągania.

Tagi: , , ,