Nuklearna alternatywa

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Podając za serwisem internetowym:

Ministerstwo gospodarki chce budowy na terenie Polski elektrowni atomowych i przygotowuje specjalne kampanie i zachęty, które mają przełamać niechęć społeczeństwa – donosi dziennik „Polska”. Jedną z możliwych lokalizacji jest Żarnowiec, gdzie już w latach 80. budowano elektrownię.

Jak pokazała historia niedokończonej inwestycji w Żarnowcu, wybudowanie elektrowni atomowej bez poparcia społeczeństwa jest niewykonalne. Dlatego, jak pisze „Polska”, ministerstwo gospodarki planuje skorzystanie z wzorca amerykańskiego i francuskiego.

Już jesienią ruszy też kampania informacyjna w telewizji i billboardach. Dzięki niej ma się nie powtórzyć sytuacja sprzed 20 lat, kiedy to ekolodzy i mieszkańcy zablokowali budowę żarnowieckiej siłowni.

Według fachowców od energetyki opór społeczeństwa przed energią atomową trzeba będzie jakoś przełamać, bo już niedługo nie wystarczą nam tradycyjne źródła energii.

Badania pokazują, że do 2020 roku zapotrzebowania na prąd wzrośnie w naszym kraju dwukrotnie, a nie da się tego uzupełnić np. dzięki elektrowniom węglowym.

Można doczepić się do ostatniego zdania, bo badania rządowe nauczyły mnie podchodzenia do nich z wyraźnym dystansem. Jak prąd będzie po 5 groszy to pewno zużycie wzrośnie i o 5 razy. Ale właśnie!!! Jak oszacować koszt prądu? Przewidując perspektywy energetyki od strony podaży ropy i gazu można dojść do wniosku, że popyt na prąd, jako substytutu, wzrośnie. Z drugiej strony nasza obecna infrastruktura elektryczna jest na skraju katastrofy wynikającej z braku jakichkolwiek poważniejszych inwestycji od kilku dekad. Dlatego przyszły popyt trudno przewidzieć nie znając ceny prądu, która niewątpliwie będzie musiała być podniesiona na rozwiązanie problemów podażowych. W końcu inwestycje same się nie sfinansują.

Tutaj nie ma prostej odpowiedzi.

Najlepiej oczywiście uwolnić taryfy i sprywatyzować wszystko w diabły i się tym nie przejmować. Wyszło by wtedy szydło z worka ile jest OZE tak naprawdę warte a myślę, że dużo gdy cena odpowiednio wzrośnie. Ale niewątpliwy wzrost ceny chociażby o 200 procent (a to wcale nie jest tak dużo patrząc na obecną sytuację energetyki) to polityczne harakiri. Im głąbiej się człowiek zastanawia to napotyka na coraz więcej problemów.

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Ale zostawmy na razie te polityczne rozterki o których pisałem już wcześniej. Dzisiaj wpis ma być stricte informacyjno poglądowy.

Obecnie pracuje 439 elektrowni jądrowych na całym świecie. A patrząc z perspektywy lat 60 gdzie pisano, że energia atomowa jest „za tania aby ją zmierzyć” to wcale nie jest ich tak dużo.

źródło

Patrząc na szczegóły to liczba budowanych nowych elektrowni w zasadzie równoważy liczbę zamykanych. Każda elektrownia ma swój okres przydatności a te budowane w latach 50 i 60 dożywają właśnie swego kresu.

Z kolei jak zestawimy cztery główne źródła energii to jasno widać, że energia nuklearna to margines. Na zmianę tej pozycji się nie zanosi, skoro jedyne co świat robi to odtwarza zużyty majątek.

Ten rysunek ku przestrodze tym, którzy twierdza, że energia nuklearna rozwiąże problem szczytu kopalnych paliw. Nie rozwiąże. Nawet gdyby mogła rozwiązać to powinniśmy oddawać 1 reaktor co dwa dni. Na dzień dzisiejszy jak i w przeciągu następnych kilkunastu lat nie zanosi się na osiągnięcie takiego tempa.

Tagi: , , , ,