Inflacja versus Deflacja

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Jak już w którymś tam komentarzu wspomniałem, ostatnimi czasy widzimy dwie siły, które się zbierają, aby rozstrzygnąć, która z nich wygra.

Po jednej stronie mamy siły inflacji; po drugiej stronie mamy siły deflacji. Panuje ogólny spór wśród blogerów i komentatorów, która siła przeważy.

Podmuch deflacji jest rzeczywiście spory.. Jednak mimo wszystko bardziej prawdopodobne jest zwycięstwo sił inflacji. Dlaczego? Bo deflacja w warunkach tak nabrzmiałej bańki to siła naturalna. Inflacja to siła sztuczna, lecz my mamy rynek sztucznie kontrolowany. W tej bitwie, która nadejdzie wydaje się że cała przewaga technologii finansowej jest po stronie sił inflacji. No bo wymieńmy.. co posiadają siły inflacji:

  • Stopy rezerw obowiązkowych na pewno się nie podniosą. Stopą steruje Bernanke
  • Stopa procentowa FED zamiast iść w górę idzie w dół – wynosi obecnie 1 procent. Zauważmy jak fajnie jest dziś być bankiem w USA. Mogę sobie zabrać pożyczkę od FED na 1 procent i wpłacić do innego banku, na przykład do CITI banku, na 5 procent. To jest dopiero „wolny rynek”. Mimo tego banki nie chcą pożyczać innym bankom, bo każdy to potencjalny bankrut. Dlatego wolą trzymać kasę w FED. Czyli stopa rezerw obowiązkowych i tak nie ma znaczenia bo banki (niektóre) więcej trzymają w FED niż trzeba.
  • Bernanke to, co otrzyma od banków do rezerwy, od razu pożycza właśnie potencjalnym bankrutom. Czyli nic innego nie robi jak przejmuje ryzyko i wyzbywa się wszelkich dolarów ze swojej rezerwy tworząc jednocześnie presje na inflacje kupując aktywa na rynku. Pisał o tym również Jankowiak.
  • Bernanke wielokrotnie dawał do zrozumienia, że on tu do drugiej Wielkiej Depresji nie dopuści, a wiadomo że w Wielkiej Depresji szalała deflacja
  • Bernanke nie ma problemu z dzianiem globalnym.

A co mamy po stronie sił deflacji? Ogólnie rzecz biorąc, emocje. Brak zaufania i strach przed bankructwem kontrahenta.

Mówią, że w Hollywood sfilmowano już wszystko. Sfilmowali również to, jak przebiegać będzie ostateczna bitwa oddziałów inflacji i zastępami deflacji. Polecam wizualizacje tego starcia; Inflacja w czerwonych kurtkach.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Jak to zwykle bywa, opcje są dwie, a pewnie ziści się ta trzecia. Sam nie postawię pieniędzy na żadną z nich. Osiwieć chce trochę później.

Filmik znalazłem na blogu Wojciecha Białka

Tagi: , , , , , ,