Krótka retrospektywa z GM w tle

Wszystkie media trąbią o bankructwie GM to i ja nie będę oryginalny. Przypomnę tylko, że obserwacje GM prowadzę już od wpisu z 1 sierpnia.

Wtedy żadnego kryzysu nie było, nikt się nie spodziewał, że nagle coś przestanie trybić. Wszyscy oglądali igrzyska i zachwycali się nowymi stadionami i pływalniami… Piramidami dzisiejszych czasów. Jednak prawdziwe igrzyska miały się zacząć tuż po tych zakończonych w Pekinie. Wrzesień przyniósł w końcu rozstrzygnięcia i karty były powoli rzucane na stół. Co ciekawe, kto jakie ma karty, można było się dowiedzieć o wiele wcześniej… Ale panowało przeświadczenie w stylu. Yea yea… każdy jest zadłużony po uszy i ma wiele pozabilansowych zobowiązań.. ale gospodarka mimo wszystko leci dalej. No i jak się okazało leciała na oparach. I wydawało się, że nastąpi naturalne oczyszczenie gospodarki. Korporatyzm zostanie wypleniony poprzez bankructwa, które są lekarstwem gospodarek. Banki przestaną tworzyć pieniądze z powietrza na tak ogromną skale. Dolar spadnie w wyniku ucieczki kapitału z coraz bardziej niebezpiecznych T-bills i całej amerykańskiej gospodarki, co w dłuższym terminie pobudziłoby eksport USA. Jednak stało się zupełnie odwrotnie. Banki zostały uratowane, na koszt długu państwowego i są zachęcane do kontynuacji udzielania pożyczek komu popadnie (czy to nie doprowadziło właśnie do obecnego przesilenia ??? hmmmm…). Inwestoriat, zamiast uciekać z coraz bardziej niebezpiecznej gospodarki USA, zaczął masowo kupować obligacje USA podbijając wartość dolara. Mocny dolar jeszcze bardziej dożyna eksport USA. To, że wystąpiła panika zakupów obligacji USA nikt nie wątpi, gdyż obligacje USA doszły do ujemnej rentowności. Co to znaczy ujemna rentowność obligacji? Przykład. Kupuje na rynku obligacje USA za 101 dolarów, żeby za 3 miesiące odzyskać 100 dolarów. Absurd, nieprawdaż? Bardziej opłaca się mieć te dolary w domu w skarpecie i po 3 miesiącach mieć z powrotem te 101 a nie 100 dolarów. A co dopiero jakbyśmy włożyli na lokatę 5 procent do banku. Taka sytuacja nie miała precedensu i w zasadzie nie wiadomo co się wydarzyło. Czy inwestoriat do reszty zgłupiał? Czy Fed potajemnie kupuje obligacje za jakieś lewe pieniądze? Nie wiadomo.

Podbiło to oczywiście dolara do absurdalnych poziomów, mimo że fundamenty gospodarki nie usprawiedliwiają takiego ruchu. Mało tego.. fundamenty mówią coś zupełnie odwrotnego.

Nic się nie zmieniło, a o ile się zmieniło, to się zmieniło na gorsze. Dziś już coraz więcej ludzi zauważa, że coraz to większa część gospodarki „wisi” na obligacjach USA. I w zasadzie potrzebny jest tylko impuls, żeby ci co posiadają te obligacje, chcieli je wymienić na coś innego i zainwestować te pieniądze u siebie w kraju. Pamiętajmy, że nikt nie słyszał o Islandii i jakiś problemach, do czasu gdy waluta w tydzień osłabiła się o ponad 50 procent.. Polecam zresztą to zdjęcie z islandzkich pikiet.

islandia_protest


Co ciekawe, na zdjęciu widać czerwone flagi. Czyżby chcieli Islandie przekształcić w jeden wielki Kibuc?

I tu dochodzimy do punktu w którym ważą się losy przemysły samochodowego w USA. Przemysłu, który już dawno przestał być opłacalny i przynosi więcej szkody niż pożytku. Widać to po bilansach tych spółek, gdzie zadłużeniem finansują swoje straty. Ciekawe jest to, że te straty były na długo przed kryzysem kredytów hipotecznych, także prezesi nie mogą zwalać winy na „zewnętrzne uwarunkowania”. A to, że jak mieli zyski to w całości wypłacali wszystko w formie dywidendy, to już nie ich problem??? To niech teraz akcjonariusze dokapitalizują ta spółkę z własnych pieniędzy, a nie sięgają do pieniędzy z obligacji USA. W końcu wcześniej te pieniądze były wyprowadzone ze spółek właśnie do nich.

Przedwczoraj okazało się, że izba reprezentantów przyjęła plan ratowania GM i Chryslera. Mieli dostać 15 mld usd. To oczywiście miał być czysty przetrwalnik na zapłatę bieżących zobowiązań. Także ratowanie, ale może do marca 2009. Co ciekawe dziś w nocy senat odrzucił plan ratunkowy. Powód jaki podali to taki, że związki zawodowe wielkiej Trójcy nie zgodziły się na obniżkę pensji do poziomu płac pracowników japońskiego przemysłu samochodowego (SIC!). Prawda jednak jest taka, że w obecnej sytuacji pracownicy GM powinni dostawać pensje na poziomie pracowników chińskiego przemysłu motoryzacyjnego.

Związkowcy, widać, bardziej wierzą niż prezesi, że są too big to fall.

Cóż, teraz pałeczka przeszła do Paulsona. Podstawowe pytanie brzmi, czy złamie ustawę o TARP i przekaże pieniądze Automakers. Ale skoro TARP łamie konstytucje USA, to dlaczego by nie złamać samego TARP.

A tak przy okazji… wieść po kongresie niesie, że Ford w ramach pokuty za grzechy, ma zmienić swój znaczek firmowy na swoich produkowanych samochodach na następujący:

fail

Tagi: , , , , , , , ,

komentarzy 9 do wpisu “Krótka retrospektywa z GM w tle”

  1. Adam napisał(a):
    12 grudnia 2008 o godz. 15:23

    Zdjęcie się nie powiększa po kliknięciu

  2. hmmm.. po ostatnich zmianach na wordpresie musiało sie coś zmienić.. narazie nie wiem jak to naprawić

  3. Panie Adamie, pisze Pan, że gospodarka USA jest „coraz bardziej niebezpieczna”. Sęk w tym, że inne są dużo bardziej niebezpieczne – dużo bardziej zadłużone i jesczę wątlejsze (polecam zestawienie kosztów CDSów u mnie na blogu). Poza tym w USA już jest deflacja… a fajnie się inwestuje pieniądze w instrumenty o stałym zwrocie w kraju z deflacją :))) (wiem wiem, ujemny zwrot to już przesada, też tego nie rozumiem).

    Ogólnie to polecam mniej czarnowidztwa odnośnie USA, na naszym podwórku (EU) będzie gorzej.

  4. Za czarnowidztwo odnosnie USA to juz byłem posądzany o wiele wczesniej, jak jeszcze wszsytko było „OK”.

    O CDS’ach czytałem. sęk w tym, że to wszystko w ułamku sekundy może się zmienić… przecież jak ceny domów rosły to wszyscy mówili, że „rynek ma racje” i że rynek wyczuwa że bedą niedobory podaży domów w USA… i potem banka pękła. I faktycznie .. rynek miał racje wtedy bo to był fakt, ale rynek nie przewiduje przyszłości. i co z tego że cds na subprime wtedy były tanie a teraz sa drogie.. dynamika zmian była duża i wywróciła te wyceny. tak samo może być z cds na obligacje USA… bo w końcu co to jest CDS na obligacje USA??? jak USA staną sie nie wypłacalne to jest bardzo duzo prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością ze instytucja ubezpieczająca bedzie niewypłacalna. to tak samo jakbym się ubezpieczył na wypadke wchłonięcia ziemi przez czarną dziurę.. pieniądze wyrzucone w błoto.

    A co do USA i skupianiu się na tym… Pragne zauważyć że zapalnik jest własnie tam. zgadza się że w Europie może być znacznie gorzej (podałem przecież bardzo ładne zdjęcie z Europejskich zamieszek ;)), ale to ciągle dolar jest rezerwowa waluta świata i źródła problemów bedą powstawały tam. Europa popłynie razem z USA, ale to USA poprowadzi.
    a odzielną sprawą jest to ze uważam ze USA o wiele szybciej wyjdzie z kryzysu niż Europa… My tu bedziemy wdrażac socjalistyczne sposoby „radzenia” sobie z problemami. Usa teraz to ćwiczy ale mysle że szybko sie na tym sparzy.

  5. @Autor:”Czy Fed potajemnie kupuje obligacje za jakieś lewe pieniądze? ”

    Czy FED może mieć „lewe” $? To chyba niemożliwe. Oni są wyłączeni z normalnej księgowości.

  6. […] Original post by Adam Duda […]

  7. To budujące że senat odrzucił pomoc dla GM i Chryslera – Sarkozy zapowiedział ostatnio że żaden francuski koncern nie upadnie – Co to oznacza chyba jest jasne

  8. solaris.

    Jakoś nie chce mi sie wierzyć że pozwolą upaść detroit. Zobaczymy… bedzie ciekawie

  9. Drobiazg: powinno być „too big to fail” (jest „to big to fail”).

    Pozdrawiam i dziękuję za bloga,
    BG

Zostaw odpowiedź