<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ołówki, pieniądze, giełda i bogactwo.</title>
	<atom:link href="http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/</link>
	<description>Ekonomia, Polityka, Peak Oil</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 23:05:15 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Walka z rozumem zaostrza się &#8211; Myśli niedokończone</title>
		<link>http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/#comment-5979</link>
		<dc:creator>Walka z rozumem zaostrza się &#8211; Myśli niedokończone</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 16:58:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adamduda.pl/?p=731#comment-5979</guid>
		<description>[...] ognisko, gdzie spalimy, zezłomujemy, zniszczymy to co posiadamy w zamian za premie od państwa. Stymulujmy popyt poprzez konieczność kupienia zniszczonych uprzednio rzeczy. Jeżeli rozumiesz, że tak trzeba.. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] ognisko, gdzie spalimy, zezłomujemy, zniszczymy to co posiadamy w zamian za premie od państwa. Stymulujmy popyt poprzez konieczność kupienia zniszczonych uprzednio rzeczy. Jeżeli rozumiesz, że tak trzeba.. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Twoj wzór na sukces &#124; Czy istnieją wzorce sukcesu?</title>
		<link>http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/#comment-777</link>
		<dc:creator>Twoj wzór na sukces &#124; Czy istnieją wzorce sukcesu?</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 23:22:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adamduda.pl/?p=731#comment-777</guid>
		<description>[...] Ołówki, pieniądze, giełda i bogactwo. &#124; Myśli niedokończone [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Ołówki, pieniądze, giełda i bogactwo. | Myśli niedokończone [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Duda</title>
		<link>http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/#comment-711</link>
		<dc:creator>Adam Duda</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 08:59:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adamduda.pl/?p=731#comment-711</guid>
		<description>at Vice Versa
Dzięki za tak rzeczowy i obszerny komentarz.

Są jednak rzeczy z którymi się nie zgadzam.
Po pierwsze mówmy sobie na Ty... jestem bardzo młody :)
Nie wiem skąd w Tobie przekonanie, że system dzięki systemowi Fiat Money nie mamy tragedii, wojen ludobójstwa etc..
Nie ma takiego przełożenia. system pustych walut testujemy obecnie od zerwania bretton woods czyli od nie całych 40 lat. 
W ujęciu historycznym to bardzo krótki okres. nie widze tu żadnej korelacji pomiędzy walutą a wojnami.. w kazdym razie obecnie.
Ale jezeli juz mamy porównywać okresy historyczne od od wojen napoleońskich do 1 wojny swiatowej upłyneło 100 lat. a były to owe tragedie.
nielicze przepychanego fracusko-niemiecki w 70 latach XIX bo te konflikt lokany, taki jakich dziś jest dużo (IRAK, Aganistan, izrael, czeczenia, pakistan-indie etc).
takze teza że dzieki fiat money nie ma wojen jest IMO nieprawdziwa. 
A czy krytyka fiat money jest modna.... c&#039;mmon. ludzie którzy w ogóle rozumieją czym jest fiat money to ułamek promila. ci którzy krytykują to jeszcze mniejsz grupa.. gdzie tu moda? zresztą fajnie by było żeby zamiast rozmawiać o nowych kieckach naszych gwiazd i krytykowaniu DODY czy innego wynalazku, ludzie krytykowali Fiat money :):):)

W gospodarce wartość to stosunek wymiany pomiędzy różnymi dobrami. fiat money zakłóca tą zależność bo nie jest sam w sobie dobrem. dlatego &quot;łatwy pieniądz&quot; w okresie ekspansji kredytowej powoduję zakłócenie tych stosunków w zależnoście od tego jakimi kanałami wypływała akcja kredytowa. Do niedawna kredyt wypływał kanałem mieszkaniowym. Inflacja w cenach mieszkań była bardzo duża. w warszawie metr kwadratowy dochodził niekiedy do 20 000 pln. Deweloperzy swoje skasowali i wydają te pieniądze dalej. szalał inflacja w materiałch budowalnych, dlatego koszt wybudowania 1 km autostrady rósł astronomicznie szybko ITD ITP.

Mój przykład z ołówkami sprowadza się do tego, że wielu ludzi myśli, że posiadając jakies akcje to posiada pieniądze... mówi się że się oszczędza w dunduszach inwestycyjnych, w akcjach. ale akcje i fundusze to nie pieniądze. to dobra materialne które podlegają bardzo dużym fluktuacją. jak inflacja sie rozlewała wszedzie to można było na deweloperach, fimrach budowlanych , orlenie i KGHM zarobić krocie. w końcu ceny ich produktów były coraz wyższe. ci co mieli akcje się cieszyli. dziś jednak ceny idą w drugą stronę i warto przypomnieć, że to co ludzie mieli w akcjach to nie pieniądze a własnie akcje. to swoista przestroga po fakcie, bo wielu tego faktu nie rozumie.

Nigdy natomist nie napisałem że istnieje coś takiego jak wartość absolutna ołówka. Wartość wyznaczają stosunki wymiany, które się ciągle zmieniają. Wartość giełdy? giełda to synonim rynku. to miejsce gdzie ludzie dokonują wymian.

Czy gospodarka usługowa jest bezpieczna? może i tak, ale pod warunkiem że dług nie przerasta możliwości jego spłacenia. w przypadku odmowy kupna nowego długu przez wierzycieli sprawy zaczynają się komplikować. oczywiście można ogłosić repudiacje długu, ale ma to swoje konsekwencje.

A czy zarabiać na opcjach jest o wiele łatwiej niż być eksporterem czy importerem? jestem przekonany o ironii wypowiodzi Jacka Maliszewskiego. Jezeli wystawiasz bądz kupujesz opcje i jest to Twoje jednyna działaność to rónie dobrze można iść do kasyna. tam również zarabianie jest bardzo łatwe... wystarczy że wiesz jaki numerek wyskoczy na ruletce :)

Mysle że tę polemiką wrzuce na stronę, bo jest ważna, a i napisaliśmy się trochę.
za godzn naście bedę miał więcej czasu żeby to obrobić
pozdr.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>at Vice Versa<br />
Dzięki za tak rzeczowy i obszerny komentarz.</p>
<p>Są jednak rzeczy z którymi się nie zgadzam.<br />
Po pierwsze mówmy sobie na Ty&#8230; jestem bardzo młody <img src='http://www.adamduda.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Nie wiem skąd w Tobie przekonanie, że system dzięki systemowi Fiat Money nie mamy tragedii, wojen ludobójstwa etc..<br />
Nie ma takiego przełożenia. system pustych walut testujemy obecnie od zerwania bretton woods czyli od nie całych 40 lat.<br />
W ujęciu historycznym to bardzo krótki okres. nie widze tu żadnej korelacji pomiędzy walutą a wojnami.. w kazdym razie obecnie.<br />
Ale jezeli juz mamy porównywać okresy historyczne od od wojen napoleońskich do 1 wojny swiatowej upłyneło 100 lat. a były to owe tragedie.<br />
nielicze przepychanego fracusko-niemiecki w 70 latach XIX bo te konflikt lokany, taki jakich dziś jest dużo (IRAK, Aganistan, izrael, czeczenia, pakistan-indie etc).<br />
takze teza że dzieki fiat money nie ma wojen jest IMO nieprawdziwa.<br />
A czy krytyka fiat money jest modna&#8230;. c&#8217;mmon. ludzie którzy w ogóle rozumieją czym jest fiat money to ułamek promila. ci którzy krytykują to jeszcze mniejsz grupa.. gdzie tu moda? zresztą fajnie by było żeby zamiast rozmawiać o nowych kieckach naszych gwiazd i krytykowaniu DODY czy innego wynalazku, ludzie krytykowali Fiat money <img src='http://www.adamduda.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> :):)</p>
<p>W gospodarce wartość to stosunek wymiany pomiędzy różnymi dobrami. fiat money zakłóca tą zależność bo nie jest sam w sobie dobrem. dlatego &#8222;łatwy pieniądz&#8221; w okresie ekspansji kredytowej powoduję zakłócenie tych stosunków w zależnoście od tego jakimi kanałami wypływała akcja kredytowa. Do niedawna kredyt wypływał kanałem mieszkaniowym. Inflacja w cenach mieszkań była bardzo duża. w warszawie metr kwadratowy dochodził niekiedy do 20 000 pln. Deweloperzy swoje skasowali i wydają te pieniądze dalej. szalał inflacja w materiałch budowalnych, dlatego koszt wybudowania 1 km autostrady rósł astronomicznie szybko ITD ITP.</p>
<p>Mój przykład z ołówkami sprowadza się do tego, że wielu ludzi myśli, że posiadając jakies akcje to posiada pieniądze&#8230; mówi się że się oszczędza w dunduszach inwestycyjnych, w akcjach. ale akcje i fundusze to nie pieniądze. to dobra materialne które podlegają bardzo dużym fluktuacją. jak inflacja sie rozlewała wszedzie to można było na deweloperach, fimrach budowlanych , orlenie i KGHM zarobić krocie. w końcu ceny ich produktów były coraz wyższe. ci co mieli akcje się cieszyli. dziś jednak ceny idą w drugą stronę i warto przypomnieć, że to co ludzie mieli w akcjach to nie pieniądze a własnie akcje. to swoista przestroga po fakcie, bo wielu tego faktu nie rozumie.</p>
<p>Nigdy natomist nie napisałem że istnieje coś takiego jak wartość absolutna ołówka. Wartość wyznaczają stosunki wymiany, które się ciągle zmieniają. Wartość giełdy? giełda to synonim rynku. to miejsce gdzie ludzie dokonują wymian.</p>
<p>Czy gospodarka usługowa jest bezpieczna? może i tak, ale pod warunkiem że dług nie przerasta możliwości jego spłacenia. w przypadku odmowy kupna nowego długu przez wierzycieli sprawy zaczynają się komplikować. oczywiście można ogłosić repudiacje długu, ale ma to swoje konsekwencje.</p>
<p>A czy zarabiać na opcjach jest o wiele łatwiej niż być eksporterem czy importerem? jestem przekonany o ironii wypowiodzi Jacka Maliszewskiego. Jezeli wystawiasz bądz kupujesz opcje i jest to Twoje jednyna działaność to rónie dobrze można iść do kasyna. tam również zarabianie jest bardzo łatwe&#8230; wystarczy że wiesz jaki numerek wyskoczy na ruletce <img src='http://www.adamduda.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Mysle że tę polemiką wrzuce na stronę, bo jest ważna, a i napisaliśmy się trochę.<br />
za godzn naście bedę miał więcej czasu żeby to obrobić<br />
pozdr.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: vice_versa</title>
		<link>http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/#comment-708</link>
		<dc:creator>vice_versa</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 23:12:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adamduda.pl/?p=731#comment-708</guid>
		<description>Panie Adamie,
Intrygujący wpis, szczególnie konkluzja końcowa, absolutnie się z nią identyfikuję. Dodałbym, że brak tych innych tragedii zawdzięczamy właśnie systemowi fiat money, więc może tak bezwzględna krytyka, jakkolwiek bardzo modna, jest cokolwiek na wyrost, skoro nie wymyśliliśmy nic lepszego.
 
Natomiast teza początkowa jest niezwykle kontrowersyjna.

Nawet jeśli znika wartość &quot;spekulacyjna&quot;, to i tak obniża się tym samym siła nabywcza. Jakieś wartości w obrocie istniały i wyparowały. Nie ma. Wartość i tempo obrotu spada zamiast rosnąć, a od tego, choć w różnym stopniu, była uzależniona wartość dochodów i możliwości konsumpcji WSZYSTKICH uczestników rynku. W gospodarce &quot;wolnorynkowej&quot; nie ma czegoś takiego jak  wartość &quot;rzeczywista&quot; czy &quot;realna&quot;, bo ta ZAWSZE będzie zależna od tego w czym ta wartość jest wyceniana, czyli od ilości krążącego pieniądza. W efekcie każda wartość będzie zależna od podaży/destrukcji pieniądza i kredytu, czyli działań/braku działań instancji wyższej. 

Jeśli dobrze Pana zrozumiałem, to przekonuje Pan, że w końcu ołówki to tylko ołówki, powinniśmy to wiedzieć jeśli się decydujemy na obrót giełdowy, w zasadzie tak ma być i kropka. Przekonuje nas Pan do oderwania cen od ołówków, a potem prezentuje to na przykładzie giełdy  ołówkowej. Ołówki to tylko ołówki, akcje Orlenu to akcje Orlenu, czemu tu się dziwić, w zasadzie nic się nie stało, spadły tylko ceny...Możemy więc sobie spokojnie siedzieć i patrzeć jak ceny zjadą do owych magicznych 110. A właśnie, czemu zakładać że ceny ołówków spadną z 1000 do 110, skoro wskutek podatków, stóp % od istniejących kredytów, systemu rezerw obowiązkowych i defaultu ołówkowej giełdy mogą spaść PONIŻEJ owych „realnych” 110 z uwagi na kompletny brak przydatności ołówków?

 Z całym szacunkiem, po pominięciu wartości pracy wszystkich ogniw zaangażowanych w tworzenie i funkcjonowanie giełdy, realna wartość całej każdej giełdy wynosi tyle ile wartość impulsów elektrycznych na światłowodach, czyli jest bliska zeru bezwzględnemu. Tylko to doprowadzi nas do wniosku, że najlepszą gospodarką są te gdzie giełdy nie funkcjonują.  

Cenę zawsze wyznacza realna możliwość sprzedaży i znalezienia klienta,  a nie wartość ołówków samych w sobie. A extremis, jeśli chodzi o sytuacje behawioralne to ołówki same w sobie, podobnie jak akcje, mają zerową przydatność. I dlaczego miałoby nam zależeć na sytuacjach umożliwiających behawioralne przetrwanie kosztem naszego luksusu? 

Pomińmy już analogię, czy mniejszościowa akcja dająca czysto hipotetyczne prawo do udziału w majątku i zyskach, jest tym samym czym obrót bądź co bądź realnymi ołówkami. Nie jest. To są zupełnie dwie różne wartości, jedna jest realna a druga wirtualna, jedna oparta jest na lewarze druga lewarem nie operuje. Rozumiem, że to było uproszczenie, ale to za daleko idące uproszczenie, bo przydatność zera bezwzględnego jest nieco niższa niż ołówków.

&quot;Chodzi o ukazanie jak mało bezpieczna jest gospodarka usługowa&quot;
Życie nie jest bezpieczne, a jak powiedział Franklin Ci którzy przedkładają bezpieczeństwo nad wolność nie zasługują na żadną z tych rzeczy. Jest więc dokładnie odwrotnie, gospodarka silniej lewarowana, posługująca się kredytem, spółkami, giełdą, i wszystkimi wirtualnymi wynalazkami jest 1000razy bezpieczniejsza niż gospodarka towarowa. Dlatego m.in. 1000razy łatwiej jest zarabiać na opcjach walutowych niż będąc eksporterem/importerem o czym więcej pisze Jacek Maliszewski.

Sedno zdyskredytowanej przez Pana argumentacji  leży w pytaniu o sens i powód jej zastosowania.  Ponieważ istotą tej argumentacji jest właśnie ukazanie deflacyjnej dziury, którą trzeba zasypać nowym, przecenionym pieniądzem. Ponieważ Pan się z tym nie godzi, kwestionuje Pan argumentację. 

Pozdrawiam i gratuluję świetnego blogu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Adamie,<br />
Intrygujący wpis, szczególnie konkluzja końcowa, absolutnie się z nią identyfikuję. Dodałbym, że brak tych innych tragedii zawdzięczamy właśnie systemowi fiat money, więc może tak bezwzględna krytyka, jakkolwiek bardzo modna, jest cokolwiek na wyrost, skoro nie wymyśliliśmy nic lepszego.</p>
<p>Natomiast teza początkowa jest niezwykle kontrowersyjna.</p>
<p>Nawet jeśli znika wartość &#8222;spekulacyjna&#8221;, to i tak obniża się tym samym siła nabywcza. Jakieś wartości w obrocie istniały i wyparowały. Nie ma. Wartość i tempo obrotu spada zamiast rosnąć, a od tego, choć w różnym stopniu, była uzależniona wartość dochodów i możliwości konsumpcji WSZYSTKICH uczestników rynku. W gospodarce &#8222;wolnorynkowej&#8221; nie ma czegoś takiego jak  wartość &#8222;rzeczywista&#8221; czy &#8222;realna&#8221;, bo ta ZAWSZE będzie zależna od tego w czym ta wartość jest wyceniana, czyli od ilości krążącego pieniądza. W efekcie każda wartość będzie zależna od podaży/destrukcji pieniądza i kredytu, czyli działań/braku działań instancji wyższej. </p>
<p>Jeśli dobrze Pana zrozumiałem, to przekonuje Pan, że w końcu ołówki to tylko ołówki, powinniśmy to wiedzieć jeśli się decydujemy na obrót giełdowy, w zasadzie tak ma być i kropka. Przekonuje nas Pan do oderwania cen od ołówków, a potem prezentuje to na przykładzie giełdy  ołówkowej. Ołówki to tylko ołówki, akcje Orlenu to akcje Orlenu, czemu tu się dziwić, w zasadzie nic się nie stało, spadły tylko ceny&#8230;Możemy więc sobie spokojnie siedzieć i patrzeć jak ceny zjadą do owych magicznych 110. A właśnie, czemu zakładać że ceny ołówków spadną z 1000 do 110, skoro wskutek podatków, stóp % od istniejących kredytów, systemu rezerw obowiązkowych i defaultu ołówkowej giełdy mogą spaść PONIŻEJ owych „realnych” 110 z uwagi na kompletny brak przydatności ołówków?</p>
<p> Z całym szacunkiem, po pominięciu wartości pracy wszystkich ogniw zaangażowanych w tworzenie i funkcjonowanie giełdy, realna wartość całej każdej giełdy wynosi tyle ile wartość impulsów elektrycznych na światłowodach, czyli jest bliska zeru bezwzględnemu. Tylko to doprowadzi nas do wniosku, że najlepszą gospodarką są te gdzie giełdy nie funkcjonują.  </p>
<p>Cenę zawsze wyznacza realna możliwość sprzedaży i znalezienia klienta,  a nie wartość ołówków samych w sobie. A extremis, jeśli chodzi o sytuacje behawioralne to ołówki same w sobie, podobnie jak akcje, mają zerową przydatność. I dlaczego miałoby nam zależeć na sytuacjach umożliwiających behawioralne przetrwanie kosztem naszego luksusu? </p>
<p>Pomińmy już analogię, czy mniejszościowa akcja dająca czysto hipotetyczne prawo do udziału w majątku i zyskach, jest tym samym czym obrót bądź co bądź realnymi ołówkami. Nie jest. To są zupełnie dwie różne wartości, jedna jest realna a druga wirtualna, jedna oparta jest na lewarze druga lewarem nie operuje. Rozumiem, że to było uproszczenie, ale to za daleko idące uproszczenie, bo przydatność zera bezwzględnego jest nieco niższa niż ołówków.</p>
<p>&#8222;Chodzi o ukazanie jak mało bezpieczna jest gospodarka usługowa&#8221;<br />
Życie nie jest bezpieczne, a jak powiedział Franklin Ci którzy przedkładają bezpieczeństwo nad wolność nie zasługują na żadną z tych rzeczy. Jest więc dokładnie odwrotnie, gospodarka silniej lewarowana, posługująca się kredytem, spółkami, giełdą, i wszystkimi wirtualnymi wynalazkami jest 1000razy bezpieczniejsza niż gospodarka towarowa. Dlatego m.in. 1000razy łatwiej jest zarabiać na opcjach walutowych niż będąc eksporterem/importerem o czym więcej pisze Jacek Maliszewski.</p>
<p>Sedno zdyskredytowanej przez Pana argumentacji  leży w pytaniu o sens i powód jej zastosowania.  Ponieważ istotą tej argumentacji jest właśnie ukazanie deflacyjnej dziury, którą trzeba zasypać nowym, przecenionym pieniądzem. Ponieważ Pan się z tym nie godzi, kwestionuje Pan argumentację. </p>
<p>Pozdrawiam i gratuluję świetnego blogu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Duda</title>
		<link>http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/#comment-694</link>
		<dc:creator>Adam Duda</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 12:03:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adamduda.pl/?p=731#comment-694</guid>
		<description>at M 
oj nie chodzi przecież o dokładne liczenie podatkowych implikacji gospodarki usługowej
wiadomo że nie istnieje tylko VAT i PIT czy CIT.
chodzi o ukazanie jak mało bezpieczna jest gospodarka usługowa.

a przy podlewaniu takich branż łatwym i pustym pieniądzem wszystko może się opłacać.. do pewnego momentu oczywiście ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>at M<br />
oj nie chodzi przecież o dokładne liczenie podatkowych implikacji gospodarki usługowej<br />
wiadomo że nie istnieje tylko VAT i PIT czy CIT.<br />
chodzi o ukazanie jak mało bezpieczna jest gospodarka usługowa.</p>
<p>a przy podlewaniu takich branż łatwym i pustym pieniądzem wszystko może się opłacać.. do pewnego momentu oczywiście <img src='http://www.adamduda.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: M</title>
		<link>http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/#comment-693</link>
		<dc:creator>M</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 11:23:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adamduda.pl/?p=731#comment-693</guid>
		<description>Przykład z pucybutami jest trochę mylący. 
Tu jest to policzone dość dokładnie: 
http://zb.eco.pl/zb/174/ekonomia.htm
Pozdrawiam, M.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przykład z pucybutami jest trochę mylący.<br />
Tu jest to policzone dość dokładnie:<br />
<a href="http://zb.eco.pl/zb/174/ekonomia.htm" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/zb.eco.pl/zb/174/ekonomia.htm?referer=');">http://zb.eco.pl/zb/174/ekonomia.htm</a><br />
Pozdrawiam, M.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pf</title>
		<link>http://www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/#comment-691</link>
		<dc:creator>pf</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jan 2009 15:12:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.adamduda.pl/?p=731#comment-691</guid>
		<description>Zapomniałeś że pucybut musi zatrudnić księgową która mu ten vat rozliczy, albo chociaż kupić komputer i drukarkę by ten rachunek wydrukować. Darmowy program do księgowania ściągnie z internetu, więc jeszcze łącze. I wiadomo ZUS. Kasa fiskalna - no oczywiście. Konto bankowe. Teraz już może zapłacić podatek. Drugi pucybut ociąga się z wystawieniem swojego no i na razie mówi że nie zapłaci bo nie ma z czego. Pierwszy pucybut chciałby się sądzić, no ale skoro wystawił najpierw musi zapłacić vat. Koszty sądowe. Ile pan weźmie panie mecenasie? - a jaka jest wartość sprawy? Witamy w Polsce...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zapomniałeś że pucybut musi zatrudnić księgową która mu ten vat rozliczy, albo chociaż kupić komputer i drukarkę by ten rachunek wydrukować. Darmowy program do księgowania ściągnie z internetu, więc jeszcze łącze. I wiadomo ZUS. Kasa fiskalna &#8211; no oczywiście. Konto bankowe. Teraz już może zapłacić podatek. Drugi pucybut ociąga się z wystawieniem swojego no i na razie mówi że nie zapłaci bo nie ma z czego. Pierwszy pucybut chciałby się sądzić, no ale skoro wystawił najpierw musi zapłacić vat. Koszty sądowe. Ile pan weźmie panie mecenasie? &#8211; a jaka jest wartość sprawy? Witamy w Polsce&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
<!-- This Quick Cache file was built for (  www.adamduda.pl/2008/12/31/olowki-pieniadze-gielda-i-bogactwo/feed/ ) in 0.09377 seconds, on Feb 11th, 2012 at 9:40 am UTC. -->
<!-- This Quick Cache file will automatically expire ( and be re-built automatically ) on Feb 11th, 2012 at 10:40 am UTC -->
