Ile wynosi koszt wydobycia baryłki ropy? to zależy… zależy oczywiście od tego czy wydobywamy ją z piasków roponośnych w Kanadzie, w głębinach basenu Santos czy z Arabii Saudyjskiej. Dziś przy cenach ropy tańczących dookoła 40 dolarów za baryłkę warto sobie zadać pytanie czy każdy na tym zarabia.
Poniższa grafika przygotowana przez Cambridge Energy Research Associates (CERA), znanej z dość lekkiego podejścia do problemu peakoil, prezentuje ciekawą grafikę. Grafika ukazała się w prezentacji HorizonOil (kliknij aby powiększyć)
Świat konsumuje dziennie 86 mln baryłek. Grafika przedstawia koszty poszczególnych źródeł ropy, składających się na dzienną produkcje.. jak wyraźnie widać, przy tych kosztach świat powinien wydobywać połowę z tego, ile obecnie wydobywa.. z tym, że w przemyśle naftowym to nie jest takie proste… bariera wyjścia z biznesu jest bardzo droga (ogromne koszty stałe, kontrakty długoterminowe). Pozostaje zacisnąć zęby i czekać na wyższe ceny, starając się ograniczać koszty i produkcje na ile to możliwe. Możliwe że część z firm wydobywczych, zanim doczeka wyższych cen, zbankrutuje. O inwestycjach już nikt nie myśli.












15 Komentarze
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.
czyli większość dzisiaj sprzedaje poniżej kosztów, pewnie nie inwestuje i myśli o ograniczeniu produkcji więc kto ma tylko kasę powinien inwestować w długoterminowe kontrakty na ropę bo za rok może dwa znów obejrzymy 100$ za baryłkę
Za rok albo dwa możemy zobaczyć, że koszt wydobycia spadnie z 80 do 40, cena będzie na aktualnym poziomie, a 30% wydobywców zbankrutuje – i gra gitara
Panika
tak jeżeli zbankrutuje USA, chiny i Rosja i nie będą konsumować ani litra ropy, to możesz miec racje
Mysmy juz o tym dyskutowali, wiec dodam jedynie cos odnosnie wypowiedzi ‘Paniki’.
Dlaczego cena mialalby tak drastycznie spac? Spac z pewnoscia spadnie – nizsze ceny surowcow, mniejszy popyt na sile robocza i masa takich, drobnych czynnikow. Jednak pewnych rzeczy sie nie przeskoczy i wszelkie odwierty deep water, czy wydobycie i przerob tzw. niekonwencjonalnej ropy bedzie nadal oplacalna jedynie przy cenie grubo powyzej $60-80. Cena $40 dla branzy na dluzsza mete jest zabojcza. CERA o ile mi wiadomo w tym opracowaniu przedstawia argumenty wg. ktorych dla utrzymania produkcji powyzej 85 Mbpd cena musi byc powyzej $100. CERA! slynaca w tej branzy z podejscia „don’t worry, be happy”.
Nie doceniacie siły deflacji. Koszt frachtu (BDI) spadł 15-krotnie w pół roku. Możliwe? Możliwe. To dlaczego koszt wydobycia ropy nie miałby spaść 2-krotnie?
panika… tylko Ty wtedy będziesz zarabiał dwa razy mniej… co ci deflacja zmieni? inflacja, deflacja tylko rozciąga lub zwija siłe nabywczą jednostki pieniądza
http://www.trystero.pl/archives/1665
Nie wiem który z panów ściąga od którego ale wnioski kolegi Trystero wydają się bardziej poprawne. Krótko mówiąc wydobycie z morza północnego JEST opłacalne
http://www.trystero.pl/archives/1665
Wnioski kolegi Trystero są nieco inne. Wydobycie z M. Pólnocnego JEST opłacalne.
Musisz Brysio jeszcze raz chyba przeczytac ten tekst, Wydobycie nie jest oplacalne, ale jest mnie „nieoplacalne” niz zamkniecie istniejacych zloz. Wiadomo, ze wiekszosc kapitalu jaka jest potrzebna od eksploracji po wydobycie zostala juz wydana w przypadku zloz, ktore sa eksploatowane 10 czy czasami 20 lat. Taka cena, i to pisze ww. Trystero, oznacza, ze nie beda obecnie inwestowane pieniadze w nowe projekty, ale oczywiscie nie oznacza, ze miliony barylek ropy producenci zostawia pod ziemia bo na kilka miesiecy cena surowca spadla. Nalezy tez pamietac, ze w przypadku eksploatowanych zloz cisnie w zlozu caly czas spada i z czasem trzeba dokonywac nowych inwestycji, aby temu zjawisku przeciwdzialac. W przypadku ropy kosztujacej $40 w niejednym przypadku moze okazac sie to nieoplacalne. Zamieszczony wykres pochodzi od CERA, ktora dane ma z IHS, ktore to dysponuje najdolkadniejszymi danymi dotyczacymi poszczegolnych zloz i jesli ktos moglby okreslic jak wiele z istniejacych zloz zostanie wygaszonych (czyt. nie beda czynione nowe inwestycje) przy obecnym poziomie cen ropy, to wlasnie CERA/IHS.
A co do sciagania to mysle, ze obaj panowie czytaja TOD.
@ panika.
spadek BDI nie ma wiele wspolnego z deflacja i jeszcze mniejsza analogie widze do popytu na rope. Elastycznosc cenowa ropy jest niewielka (co bylo widac przy skoku do 150 dolarow) a dziala to w obie strony. Popyt na paliwa w skali globalnej nie spadnie wiecej niz o kilka procent nawet w obliczu katastrofalnej recesji w panstwach rozwinietych.
@Ender
Chodzi oczywiście o już eksploatowane, często od dziesiątków lat, złoża. Koszty inwestycji zostały już spłacone teraz tylko płace konserwacja itd. Natomiat oczywiście nie opłacało by się zagospodarowywać na nowo jakiegoś Fiska. Nikt mi nie powie że Norwedzy i Szkoci dopłacają do wydobytych baryłek.
Wprawdzie zamkniecie produkcji jest bardziej nieoplacalne niz wydobycie przy deficytowej produkcji, ale to nie oznacza, ze to ich nic nie kosztuje. Z pewnoscia spolki naftowe chcialyby, zeby koszty operacyjne to byly tylko place i jak to ladnie ujmujesz „konserwacja”. Bez ciaglych inwestycji w zloze wydobycie spada. Zloza eksploatowane od dziesiatkow lat maja wlasnie znacznie wieksze potrzeby inwestycyjne, aby ograniczyc spadek produkcji, a szczegolnie gigany typu Ghawar. Samo pompowanie paru milionow barylek wody dziennie w to zloze to niezla „konserwacja” …
Czy ktoś wie może, jak wygląda światowa produkcja ropy naftowej znormalizowana pod kątem EROEI? Nigdzie nie potrafiłem znaleźć takich danych. Dawniej ponoć ropa miała EROEI równe nawet 100, teraz podobno około 5. Jeśli różnice w uzysku energetycznym są faktycznie tak duże, to może już dawno jesteśmy po piku w sensie energii uzyskiwanej pod postacią wydobywanej ropy naftowej, a sama dyskusja, kiedy osiągniemy maksimum liczby produkowanych baryłek jest zupełnie jałowa. Jeśli taki pik energetyczny jest już dawno za nami, to i wszystkie przewidywania o katastrofie cywilizacji na skutek „oil peak” również wezmą w łeb.
Kibel
Now we are talking
Spoko ropa ciagle ma dość wysokie EROEI a z tego co mi wiadomo to najmniejsze mają piaski roponośne w Kanadzie. (Nie mówie o lupkach bitumicznych w Colorado be te nie sa wykorzystywane przemysłowo). O piaskach roponośnych a Kanadzie mam rozgrzebany wpis od 1,5 miesiąca i jakoś nie chce mi sie go skończyć. EROEI jednak na poziomie 2-5 a jak wybudują elektrownie jądrową do produkcji ciepła to EROEI i zastąpią Gaz ziemny to może nawet wzrosnąć.
Co do danych o których mówisz to nie sądze żebyc znalazł… choc byłby bardzo fajne.
Trudno o wyliczenia EROEI biopaliw a co dopiero ropy w różnych lokalizacjach
Continuing the Discussion