Bilans handlowy USA

Wizualizacja bilansu handlowego USA za brightpoint w wrześniu 2008.


bilans-handlowy

Kolor niebieski i zielony oznacza eksport z USA, a fioletowy i czerwony import. Jak widać, jeżeli chodzi o eksport to są tylko jakieś niewielkie kropeczki.

W tych przepływach ładnie widać rolę ropy w imporcie i tworzeniu deficytu. Import z Kanady, Meksyku, Arabii Saudyjskiej, Wenezueli i Nigerii to praktycznie wyłącznie ropa. O ile z chińskich świecidełek można łatwo zrezygnować, o tyle z ropą jest trudniej.

Tagi: ,

Komentarze

Odpowiedzi: 8 do wpisu “Bilans handlowy USA”

  1. yulu napisał(a):
    5 marca 2009 o godz. 07:30

    Fajny temat poruszyłeś, mój ulubiony
    Osobiście nie omieszkam poruszać tej kwestii z kimś kto jest świeżo po powrocie z USA ;-)
    Zawsze są opowieści jaki to wypas, pokazują zdjęcia itp. No i w końcu jako gwóźdź programu opowiadam “moje” liczby. ;-)

    Jedna minuta szukania w googlach i…

    „Deficyt handlowy USA za cały ubiegły rok (2008) wyniósł 677,1 mld dolarów, co w porównaniu z rokiem 2007 oznacza spadek o 3,3 proc.”
    http://www.tvn24.pl/0,1585874,0,1,deficyt-handlowy-usa-najnizszy-odnbsp6nbsplat,wiadomosc.html
    …co daje 77 071 948 $ na godzinę
    Nie musze chyba mówić jak na mnie patrzono dwa lata temu jak tłumaczyłem że nie ma się czym zachwycać tak na prawdę, a jak teraz ;-)
    Jak w kraju który importuje dóbr na sumę 77mln $/h może być bieda ? ;-)
    no ale do czasu…

    Prawdziwy obraz sytuacji rysuje się sam.
    Szambo w kredytach/bankach. Pseudo “wolnorynkowa” kapitalistyczna przeregulowana gospodarka rozwiniętych krajów, nastawiona na sektor usług, życie na kredyt i konsumpcję.
    Oraz plany ratunkowe polegające na masowym dodruku pieniądza wyrzucanego w czarne dziury.
    Tylko po to aby jeszcze się system nie zawalił pod własnym ciężarem. ;-)

  2. @Adam
    Ten mit o chińskich świecidełkach nie ma pokrycia w faktach. Z chin jedzie elektronika, komputery, elementy telekomunikacyjne, ubrania, narzędzia itp. Nie tak łatwo jest zrezygnować z importu z Chin jakby się zdawało. Dla treningu proponuję przejrzeć własne dobra i metki na nich, pomnożyć je procentowo przez dwa, abyśmy mieli rzeczywisty obraz sytuacji.

    Zastanawia mnie, co my takiego sprowadzamy z USA, że kosztuje to nas ćwierć miliarda deficytu?

    • Adam Duda napisał(a):
      5 marca 2009 o godz. 09:23

      Widzisz ale własnie ta elektronika to moim zdaniem właśnie świcidełka z których łatwo zrezygnować. Z ropy i gazu o wiele trudniej.
      Jezeli co nowa pora roku to kupują nową kolekcję ubrań, to po prostu raz nie kupią i załążą ubrania z poprzedniego roku zamiast je wyrzucać.

      Co do importu z USA… Co USA eksportuje? Filmy, IT (choć tu głównie przez irlandie pewnie), i zbrojeniówka… USA zbrojeniówką stoi i IMO to raty za F16.

      Zwróć uwagę że to układ miesięczny.

  3. artur xxxxxx napisał(a):
    5 marca 2009 o godz. 10:20

    Zapewne są to raty za F-16. Widoczne na wizualizacji Chile i Katar też kupiły F-16. Singapur również realizuje jakiś duży kontrakt zbrojeniowy z USA.

  4. prawy napisał(a):
    5 marca 2009 o godz. 18:14

    Sorry, nie mogłem sie powstrzymac (PB) :

    ” Natychmiast zwiększyć podaż pieniądza – tego chce Jerzy Pruski, prezes banku PKO BP. Poranny gość Radia PIN tłumaczy, że jest to jeden z dwóch elementów polepszenia sytuacji na polskim rynku kredytowym i zwiększenia zaufania między bankami.

    Drugim, nieco mniej ważnym, są działania Narodowego Banku Polskiego w kwestii replikowania „pewnych funkcji rynku pieniężnego”. Zdaniem Jerzego Pruskiego, obecnie największym zagrożeniem polskiej gospodarki są ogranczenia kredytowe. Dlatego też na rynku charakteryzujacym się płynnością kursu walutowego nalezy zwiększyć podaż pieniądza rezerwowego.

    Trzecią możliwością, według Jerzego Pruskiego, jest obniżenie rezerw obowiązkowych. Czwartą zaś, czasowe wyeliminowanie czynnika, którym są rezerwy zagraniczne NBP.”

    http://www.pb.pl/Default2.aspx?ref=topread&ArticleID=7e3b407b-72fa-4d42-8846-4c740fe4196d

  5. Patrząc z mojego punktu widzenia przejście na OZE pozwoli poprawić bilans handlowy. Dlatego niektóre plany Obamy np te energetyczne są całkiem sensowne

  6. nightwatch napisał(a):
    6 marca 2009 o godz. 11:13

    Zauważyliście ostatnio zabiegi dyplomatyczne USA wobec Rosji? Np ‘tajny’ list Obamy? Nagle się okazuje że tarczy antyrakietowej być nie musi, a może oba mocarstwa zrobią jakiś wspólny ‘biznesik’ na bliskim wschodzie… Czyżby władze USA zauważyły że za chwilę Iwan może stać się interesującym partnerem dla Arabów a rubel zagrozi hegemonii dolara w rozliczeniach za ropę i inne surowce? Na pewno Rosji nie grozi w tej chwili skarcenie za cokolwiek ze strony NATO, a może wręcz odwrotnie – wspólna operacja ‘pokojowa’ w Iranie gdzie łupy dzielone są między Iwana a Baraka?

Zostaw odpowiedź





*

Stop ACTA