Wycena rynkowa banków

Jak to się wszystko moze zmienić. Poniżej rysunki ukazujące wartość rynkową najwiekszych banków (pod wzgledem wyceny) na przestrzeni 10 lat. Najpierw w roku 1999

banki-1999

I sytuacja 10 lat później:

banki-2009Za Financial Times via Big Picture

Tagi:

Comments Closed

Odpowiedzi: 17 do wpisu “Wycena rynkowa banków”

  1. Jakbym był teraz na studiach ekonomicznych zamiast na angielski zapisałbym się na Chiński

  2. bank goldman sachs raczej nigdy nie upada tak samo jak JP Morgan – czyżby nie widzialna ręka dbała o te banki w szczególności – a moze nie widzalna ręka potężnych włascicieli

  3. enitaplap napisał(a):
    31 marca 2009 o godz. 15:19

    Całe archiwum przerobiłem i teraz nie mam co robić.
    Jeśli chodzi o wartość banków to trudno powiedzieć, gdy zweryfikują wartość dolara.Pierwsza duża próba odsprzedania amerykańskich obligacji USA, może to diametralnie zmienić.
    Szczególnie chińczykom z ich tonami USD.

    • Adam Duda napisał(a):
      3 kwietnia 2009 o godz. 12:09

      enitaplap
      małe sprostowanie.. nie tonami USD, ale tonami obligacji denominowanych w USD. jest to drobna pomyłka, ale w przypadku rozegrania endgame na dolarze, bardzo istotna

  4. jacek napisał(a):
    31 marca 2009 o godz. 16:01

    Adam, czy mógłbyś napisać artykuł o swapach walutowych? Co to właściwie jest? Dlaczego bank centralny pomaga bankom prywatnym robiąc te swapy? Co tracą/zyskują? podatnicy.

    Znowu o swapach jest głośno. Nie wiem czy to ma jakiś związek, ale jak ostatnio było głosno o swapach niedługo potem runął złoty. Czy NBP poręczając te swapy pomaga bankom pozbywać się drogo złotówek?

    Serdecznie dziękuję za oświecenie.

    • Adam Duda napisał(a):
      3 kwietnia 2009 o godz. 12:07

      Jacek
      Raczej nie dam rady tego napisać w najbliższych 3 miesiącach. Swapy generalnie są proste także może odeśle cie do wiki.

  5. ? A czemu BoA tak poleciał? Przez „zakup kontrolowany” i targi o kasę państwową? Bo w sumie jest to jeden z aktywniejszych banków w tym kryzysie, nie? I jedyne problemy o których słyszałem w ich kontekście, to właśnie targi z rządem o „dofinansowanie” skupu „toksycznych aktywów”. Czy coś przegapiłem?

    PS.
    Ponieważ spadłem z Salonu 24 i przeniosłem się poza „elitę”:), postaram się częściej tu wpadać.
    Pzdr

  6. Adam Duda napisał(a):
    1 kwietnia 2009 o godz. 20:32

    Od kiedy salon24 to elita?

    BOA ma ukryte trupy w szafie… przez to musiał kupować inne zombie. czort wie co mają w bilansie tak naprawdę, ale skoro był zmuszany do wykupywania bankrutów to pewnie lepiej się wyzbyć jego akcji. i stąd stoi nisko

  7. Od kiedy salon24 to elita?

    Nie no, żartowałem z tą elitą. Choć S24 ma tę zaletę wg mnie, że jest dosyć zwartym miejscem i z jednej strony możesz się dostać na wiele blogów. A nie muszę grzebać po internecie, jak teraz:P

  8. Adam Duda napisał(a):
    1 kwietnia 2009 o godz. 20:43

    a co to czytnika google nie używasz?

  9. zdarza mi się.
    Natomiast mankamentem jest, że przy każdym osobnym blogu muszę się na nowo logować/podpisywać. A na S24 miałem wszystko pod ręką. Co dla mnie – człowieka leniwego i oszczędnego w czasie – było to dużym usprawnieniem:)

  10. Adam Duda napisał(a):
    1 kwietnia 2009 o godz. 20:47

    ano widzisz to sobie załatw porządną przeglądarkę która zapamiętuje dane logowania.. nie pamiętam kiedy ostatnio jakieś dane wpisywałem na blogach.

  11. aaa, to Ci dobrze:D

  12. spinacz napisał(a):
    3 kwietnia 2009 o godz. 09:45

    salon24 jest ok. dzięki niemu trafiłem tutaj.

    • Adam Duda napisał(a):
      3 kwietnia 2009 o godz. 12:02

      nikt nie mówi że salon jest „be”, ale ciekawe, że wszsyscy uwazają go za jakąś elite…elite czego?

  13. enitaplap napisał(a):
    5 kwietnia 2009 o godz. 22:36

    mógłbyś trzasnąć jakieś małe objaśnienie,
    ewentualnie wariant wydarzeń .
    jestem dopiero w maturalnej i nie rozumiem tego niuansu( a ciekawski jestem)

  14. bartek.podolski napisał(a):
    5 kwietnia 2009 o godz. 23:54

    roznice między $ a $ junk bond $ :
    - USA zawsze moga powiedziec , sorki, nie wykupujemy, gdyby to byly dolary nie mieliby szans odmowic
    – dzieki obligacjom cala ta kasa wrocila do nich bumerangiem, troche myslalem o tym ostatnio :

    chinczyk siedzi i robi buty –> jego zaklad sprzedaje je do US —>
    US wysyla kase —> jest teraz wiecej $ na rynku chinskim —>
    chinczycy powinni zakupic cos teraz w us ( jakies dobro ) zeby odbic se harowke nad butem , lub —>kurs dolara powinien spasc ( co na jedno wychodzi ) ; jednak —-> milosciwy rzad CHRL drukuje yuany w tempie przybywania dolarow — > zgarnia $ z rynku nie pozwalajac na spadek kursu —> za ukradziona kase kupuje obligacje US — > dolary wracaja do US —> US gov rozdaje na prawo i lewo —> ktos se za to kupuje buty —-> biedny chinczyk ma dalej zajecie ( z ktorego owocow wogole nie korzysta , no prawie wogole )
    I tak w kolko . Czemu chinczycy kupuja te obligacje? Wg mnie doskonale kumaja o co chodzi i kosztem niewolniczej pracy swoich ziomkow chca zlapac US za jaja. Chyba im wyszlo .

Stop ACTA