Wycena rynkowa banków
Opublikowano 30 marca 2009 autor: Adam Duda | Kategoria: Ekonomia | Komentarze (17)
Jak to się wszystko moze zmienić. Poniżej rysunki ukazujące wartość rynkową najwiekszych banków (pod wzgledem wyceny) na przestrzeni 10 lat. Najpierw w roku 1999
I sytuacja 10 lat później:
Za Financial Times via Big Picture




30 marca 2009 o godz. 19:46
Jakbym był teraz na studiach ekonomicznych zamiast na angielski zapisałbym się na Chiński
30 marca 2009 o godz. 20:04
bank goldman sachs raczej nigdy nie upada tak samo jak JP Morgan – czyżby nie widzialna ręka dbała o te banki w szczególności – a moze nie widzalna ręka potężnych włascicieli
31 marca 2009 o godz. 15:19
Całe archiwum przerobiłem i teraz nie mam co robić.
Jeśli chodzi o wartość banków to trudno powiedzieć, gdy zweryfikują wartość dolara.Pierwsza duża próba odsprzedania amerykańskich obligacji USA, może to diametralnie zmienić.
Szczególnie chińczykom z ich tonami USD.
3 kwietnia 2009 o godz. 12:09
enitaplap
małe sprostowanie.. nie tonami USD, ale tonami obligacji denominowanych w USD. jest to drobna pomyłka, ale w przypadku rozegrania endgame na dolarze, bardzo istotna
31 marca 2009 o godz. 16:01
Adam, czy mógłbyś napisać artykuł o swapach walutowych? Co to właściwie jest? Dlaczego bank centralny pomaga bankom prywatnym robiąc te swapy? Co tracą/zyskują? podatnicy.
Znowu o swapach jest głośno. Nie wiem czy to ma jakiś związek, ale jak ostatnio było głosno o swapach niedługo potem runął złoty. Czy NBP poręczając te swapy pomaga bankom pozbywać się drogo złotówek?
Serdecznie dziękuję za oświecenie.
3 kwietnia 2009 o godz. 12:07
Jacek
Raczej nie dam rady tego napisać w najbliższych 3 miesiącach. Swapy generalnie są proste także może odeśle cie do wiki.
1 kwietnia 2009 o godz. 20:30
? A czemu BoA tak poleciał? Przez „zakup kontrolowany” i targi o kasę państwową? Bo w sumie jest to jeden z aktywniejszych banków w tym kryzysie, nie? I jedyne problemy o których słyszałem w ich kontekście, to właśnie targi z rządem o „dofinansowanie” skupu „toksycznych aktywów”. Czy coś przegapiłem?
PS.
Ponieważ spadłem z Salonu 24 i przeniosłem się poza „elitę”:), postaram się częściej tu wpadać.
Pzdr
1 kwietnia 2009 o godz. 20:32
Od kiedy salon24 to elita?
BOA ma ukryte trupy w szafie… przez to musiał kupować inne zombie. czort wie co mają w bilansie tak naprawdę, ale skoro był zmuszany do wykupywania bankrutów to pewnie lepiej się wyzbyć jego akcji. i stąd stoi nisko
1 kwietnia 2009 o godz. 20:42
Od kiedy salon24 to elita?
Nie no, żartowałem z tą elitą. Choć S24 ma tę zaletę wg mnie, że jest dosyć zwartym miejscem i z jednej strony możesz się dostać na wiele blogów. A nie muszę grzebać po internecie, jak teraz:P
1 kwietnia 2009 o godz. 20:43
a co to czytnika google nie używasz?
1 kwietnia 2009 o godz. 20:45
zdarza mi się.
Natomiast mankamentem jest, że przy każdym osobnym blogu muszę się na nowo logować/podpisywać. A na S24 miałem wszystko pod ręką. Co dla mnie – człowieka leniwego i oszczędnego w czasie – było to dużym usprawnieniem:)
1 kwietnia 2009 o godz. 20:47
ano widzisz to sobie załatw porządną przeglądarkę która zapamiętuje dane logowania.. nie pamiętam kiedy ostatnio jakieś dane wpisywałem na blogach.
1 kwietnia 2009 o godz. 20:52
aaa, to Ci dobrze:D
3 kwietnia 2009 o godz. 09:45
salon24 jest ok. dzięki niemu trafiłem tutaj.
3 kwietnia 2009 o godz. 12:02
nikt nie mówi że salon jest „be”, ale ciekawe, że wszsyscy uwazają go za jakąś elite…elite czego?
5 kwietnia 2009 o godz. 22:36
mógłbyś trzasnąć jakieś małe objaśnienie,
ewentualnie wariant wydarzeń .
jestem dopiero w maturalnej i nie rozumiem tego niuansu( a ciekawski jestem)
5 kwietnia 2009 o godz. 23:54
roznice między $ a $ junk bond $ :
- USA zawsze moga powiedziec , sorki, nie wykupujemy, gdyby to byly dolary nie mieliby szans odmowic
– dzieki obligacjom cala ta kasa wrocila do nich bumerangiem, troche myslalem o tym ostatnio :
chinczyk siedzi i robi buty –> jego zaklad sprzedaje je do US —>
US wysyla kase —> jest teraz wiecej $ na rynku chinskim —>
chinczycy powinni zakupic cos teraz w us ( jakies dobro ) zeby odbic se harowke nad butem , lub —>kurs dolara powinien spasc ( co na jedno wychodzi ) ; jednak —-> milosciwy rzad CHRL drukuje yuany w tempie przybywania dolarow — > zgarnia $ z rynku nie pozwalajac na spadek kursu —> za ukradziona kase kupuje obligacje US — > dolary wracaja do US —> US gov rozdaje na prawo i lewo —> ktos se za to kupuje buty —-> biedny chinczyk ma dalej zajecie ( z ktorego owocow wogole nie korzysta , no prawie wogole )
I tak w kolko . Czemu chinczycy kupuja te obligacje? Wg mnie doskonale kumaja o co chodzi i kosztem niewolniczej pracy swoich ziomkow chca zlapac US za jaja. Chyba im wyszlo .