Wegelin – czyli pożegnanie z Ameryką

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

przechwytywanieWegelin & Co to najstarszy bank szwajcarski. Niewiele się słyszy o konkretnych nazwach samych banków w Szwajcarii. Powiedzenia „pewne jak w szwajcarkim banku” lub „konto w Zurychu” jest o wiele bardziej rozpowszechnione niże same nazwy. To, że się o samych bankach nie słyszy, to właśnie ich zaleta.. Niewiele mówią, nie są widoczni w mediach, nie szukają rozgłosu w reklamach telewizyjnych. Wielkie pieniądze lubią spokój, a to zapewniają im szwajcarskie banki, a wśród nich Wegelin & CO. Przerwano jednak milczenie i Konrad Hummler, który jest członkiem zarządu Wegelin & Co oraz prezesem stowarzyszenia prywatnych banków szwajcarskich przemówił w tonie bez precednesu. Polecam zapoznać się dokładnie z listem do klientów, gdyż uważam go za epokowy. List jest pisany w imieniu Banku Wegelin, lecz nie ulega wątpliwości, że pod tezami w liście mogą sie podpisać wszytkie banki szwajcarskie. Co ciekawsze smaczki zaznaczyłem na żółto. HT Yogos via ZeZo. Oryginalny dokument do ściągnięcia pod tym linkiem. Poniżej listu najważniejsze tezy.

wegelin_1

wegelin_2

wegelin_3

wegelin_4

wegelin_5

wegelin_6wegelin_7wegelin8

Najwżniejsze tezy wyciągnięte przez ZeZo:

  • Stany przymusiły UBS i resztę szwajcarskich banków do redukcji tajemnicy bankowej w dwuetapowej operacji. W pierwszym etapie zmieniły przepisy tak, aby stały się bardziej restrykcyjne i niejasne. W tę pułapkę wciągnęły – prawdopodobnie świadomych – wspólników w bankach typu UBS, aby następnie wykazać ich – w świetle nowych przepisów – kryminalne współuczestnictwo, czyli czerpanie korzyści z przestępstw skarbowych.
  • Podobnie jak w przypadku swej polityki zagranicznej, Stany w sprawach podatkowych zachowują się w sposób imperialny. Chcą zmonopolizować pod swoją kontrolą wszystkie przepływy kapitałowe i w tym celu muszą zdjąć ochronę tajemnicy bankowej. Centralnym przykładem jest globalne amerykańskie prawo podatkowe, które za podmiot zobowiązany wobec amerykańskiego fiskusa uważa nie tylko swoich obywateli, niezależnie od miejsca pobytu, nie tylko rezydentów amerykańskich (osoby cywilne i prawne), ale także osoby trwale przebywające w Stanach, nawet nielegalnie, oraz – i to już jest bomba – wszystkich posiadaczy amerykańskich papierów wartościowych. Masz dolara – musisz zadeklarować fiskusowi w Stanach. To według Wegelina trochę za daleko.
  • W braku właściciela bądź jego spadkobiercy, nowelizacja globalnego kodeksu skarbowego przewiduje solidarną odpowiedzialność powiernika (banku). Teraz jeśli bank ma jakieś papiery amerykańskie – akcje, obligacje, gotówkę itd. – musi zgłosić się do IRS w imieniu i zamiast właściciela, w przeciwnym razie będzie odpowiadać za jego zobowiązania wobec fiskusa.
  • Nowe przepisy są tak restrykcyjne, że Stany – oprócz stania sie globalnym inspektorem skarbowym – staną się globalnym egzekutorem, bowiem niejako z natury rzeczy będą powodowały nieumyślne błędy i opuszczenia.
  • Stosowanie ekonomicznego przymusu w obecnej dobie, kiedy Stany zaczynają tonąć w długach, może być najgorszą taktyką. Wegelin nie ma zamiaru ugiąć się przed policyjno-skarbową presją US i rezygnuje w ramach protestu z amerykańskiej klienteli w ogóle. Jego śladem podążą niechybnie inne szanujące się banki prywatne. Czy to Stanom się opłaci? Na długą metę nie, co Wegelin precyzyjnie uzasadnia.
  • Ogromne potrzeby pożyczkowe Stanów, co najmniej 10 bilionów w ciągu nabliższej dekady, powodują że oprocentowanie pożyczek już dziś pochłania ok 10% dochodów budżetowych, a niebawem wartość ta ulegnie prawdopodobnie podwojeniu. Taki poziom długu jest już niebezpiecznie blisko niewypłacalności, kiedy cały dochód budżetowy do dyspozycji pochłaniany jest przez odsetki od starego długu.
  • Według Frankfurt Institute całkowite skumulowane aktywa sektora bankowego wynoszą  600% pkb (mi znane szacunki peak credit to 375%). Jest to poziom długu nie tylko nie do spłacenia, ale który będzie przygniatał Amerykę deflacyjnym zwijaniem kredytu przez najbliższą dekadę.
  • Około 40% długu publicznego – 4 biliony – są sfinansowane przez pożyczki (obligacje) między instytucjami rządowymi, więc de facto są wzięte z księżyca.
  • Warren Buffet (Berkshire Hathaway) oraz Bill Gross (Pimco) doradzają wyjście z dolara i inwestycji dolarowych, bowiem jest on skazany na zagładę. Wegelin posuwa się nawet do przenośni o szczurach uciekających z tonącego okrętu. Dlaczego to robią z taką niechybną precyzją? Znają tajniki budowy okrętu, jego wszystkie dziury, lepiej od konstruktora i kapitana statku razem wziętych, bo żyją pod pokładem.
  • Stany dawno przestały być atrakcyjne ekonomicznie. Dziś liczy się BRIC. Teraz, kiedy nadchodzi nieuchronny upadek, starają się użyć jeszcze swego nacisku ekonomicznego, co jest aż nadto zrozumiałe, bo USA są przyparte do muru. Jednak – jak twierdzi potomek osiemnastowiecznych bankierów (to rówieśnicy Rothshildów) – dobrobyt nie idzie w parze z agresją, wręcz go wyklucza. I to by było na tyle.

Dodatkowy wyciąg z listu ode mnie.

  • Hummler skarży się na podwójną moralność. USA ma pod sobą raje podatkowe i to nawet w ich jurysdykcji (Deleware, Floryda), natomiast wymusza ustępstwa w suwerennym państwie.
  • Banki szwajcarskie są zmuszone do zmiany umów ze swoimi klientami w trakcie ich trwania. Obietnice składane przez szefów banków muszą być łamane nie z ich przyczyny, a pod przymusem obcego organu podatkowego.
  • USA uczy moralności inne kraje, a same ropoczynały wojny najczęściej w ostatnich 60 latach, przeważnie bez mandatu ONZ
  • W USA leży i kwiczy edukacja, opieka zdrowotna, za to szaleje konsumpcjonizm na kredyt… Inwestycje to obca koncepcja
  • Amerykański urząd skarbowy nie potrafi zarejestrowac wszystkich mieszkańców USA, a chce śledzić każdego dolara. Mało tego, chce przerzucić odpowiedzialność za kontrolę na aktywami w USA na zagraniczne banki z oczywistymi karami w razie uhybień.
  • Według nowych przepisów trudno rozsądzić kto jest obywatelem USA w rozumieniu urzędu skarbowego  a kto nie.  Teoretycznie może być nim nawet student studiujący w USA, który posiada dolary.
  • Według nowej definicji wszelkie derywaty na obligacjach liczą się również jako obligacje, co skutkuje chęcią kontroli rynku Over the Counter na całym świecie. Jest to niewykonalne.
  • Dla wszytkich staje się jasne, że posiadanie amerykańskich obligacji staje się niebezpieczne nie tylko ze wzeględu na niewypłacalność budżetu USA, ale również ze względu na nowe prawo podatkowe, które USA chce wprowadzic na całym świecie.
  • Sugestia, że oficjalny dług publiczny USA jest deklarowany a nie rzeczywisty.
  • Wszytkie fundusze rzadowe typu medicare i opieka zdrowotna to jedna wielka piramida finansowa niczym nie różniąca się od działań Madoffa.
  • USA bedą zmuszone do regularnego sprzedawania obligacji bankowi centralnemu za nowe pieniądze. Znowu, piramida finansowa istnieje dopóki się powiększa.
  • Potrzeby pożyczkowe USA wypchną z rynku wszelkie prywatne podmioty ubiegające się o kapitał. Rząd będzie jedynym pożyczającym i kupującym zarazem.
  • „Bohater” Roosvelt pogłębiał wielką recesję i gdyby nie druga wojna światowa powinien byc postrzegany jako najgorszy prezydent USA. Obama powtarza to co czynił Roosvelt.
  • Wegelin namawia klientów do porzucenia dolara i aktywów denominowanych w dolarach. W dolarze widzi również ryzyko dla siebie, dlatego należy się spodziewać, że rekomendacja odrzucenia dolara nie bedzie tylko słowna.
  • USA jest silna militarnie i coraz agresywniasza na zagranicznych rynkach kapitałowych wymuszająca coraz to nowe obowiązki na zagranicznych instytucjach. Agresja i dobrobyt się wyklucza i na dłuższą metę nie prowadzi do niczego dobrego
  • Hummler żegna się z Ameryką. Nie chce mieć z nią nic wspólnego, dopóki ta nie wróci do wolnego rynku i zdrowych zasad. Na dzień dzisiejszy mówi: żegnajcie.

Pozostaje tylko pytanie. Po co IRS chce wiedzieć gdzie jest każda obligacja USA. Czyżby zapowiada się akcja kasacji długu po wcześniejszej dokładnej rejestracji? W liście do klientów nie ma nic nowego, o tym wszystkim trąbią dziesiątki blogów w Polsce i USA. Jednak nigdy z bankowego najwyższego szczebla nie popłynął tak jasny przekaz i tak dobitny. Tylko czekać, aż pozostałe banki w Szwajcarii wyjdą z taką samą polityką odejścia od dolara. Szwajcaria sobie może na to pozwolić, jest niezależna, w odróżnieniu od strefy Euro.