Łupki, a łupienie Polski

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Kartezjusz definiując prawdę mawiał, że prawda, to rzecz wypowiedziana dobitnie jasno i wyraźnie. Mawiał również, że człowiek zdenerwowany jest zawsze pełen jadu. Ostatnie doniesienia z USA o postępie w technologii wydobywania gazu ziemnego doprowadziło w niektórych głowach do tak gorączkowej ekscytacji, że ogłoszono na jednym z blogów megaprzekręt;  przekręt na 2000 mld złotych !

Polemiczny wpis nie byłby wart wyprawki, gdyby nie zdumiewająca popularność w szerokich mediach internetowych min tutaj i tutaj. Nagle wszyscy krzyczą o skandalu, o zdradzie stanu, listy do Waldemara Pawlaka piszą… Racje miał Le Bon, że tłum można porwać drobnym sygnałem, niekoniecznie prawdziwym, ale ważne żeby nośnym, najlepiej podszytym jakąś ideologią. Najlepiej porwać jednak prawdą objawioną, czyli tą kartezjańską 😉

Motywem przewodnim ekscytacji jest fakt, że oto posiadamy ogromne złoża gazu i ropy i Polska sprzedaje ten gaz będący w ziemi za grosze.. Słowem groza, kradzież, zdrada stanu, a wszystkie inne nasze problemy to betka.

Już pan na geografii w podstawówce uczy, że faktycznie Polska ma ogromne złoża gazu, jednak jest on zgromadzony w bardzo wielu porach skalnych. W odróżnieniu od na przykład złóż gazowych Rosji, która gaz ma w gigantycznych złożach, gdzie z jednego odwiertu można wydobywać gaz i po 40 lat, na polskiej ziemi z odwiertu można wydobywać tydzień. Co z tego że mamy dużo gazu, jeżeli jest on rozproszony w rozrzuconych pojedynczych porach po całej okolicy. Wiercić się za każdym razem do pojedynczych drobnych pokładów nie ma sensu, bo wiercenie kosztuje i to bardzo drogo… Cały myk polega na tym, żeby z jednego odwiertu wydobyć jak najwięcej gazu. Dlatego złoża w Polsce były, lecz nie przedstawiały żadnej wartości ekonomicznej. Dopiero w połowie lat 90 amerykanie, eksperymentowali z nową techniką wydobywania gazu łupkowego i tzw ciasnego (shale gas, tight gas), która ta metoda może mieć zastosowanie w Polsce. Technika zwana hydraulicznym szczelinowaniem, pozwoliła zwiększyć wydobycie gazu w USA i przetasować na nowo rynek gazowy. Przynajmniej przetasować widoki na jego przyszły rozwój.

Wejście na rynek gazu niekonwencjonalnego, za jaki uważa się gaz łupkowy oczywiście zmienia sytuacje w Polsce, gdyż prawdopodobnie znaczne zasoby mogą być również u nas eksploatowane. Nie jest to jednak jednoznacznie powiedziane, ponieważ nie mamy technologii którą mają amerykanie i nie możemy jednoznacznie stwierdzić, które zasoby i w jakich miejscach można eksploatować. Amerykańskie firmy są oczywiście zainteresowane wydobywaniem gazu wszędzie gdzie to możliwe, a rynek polski jest jednym z takich miejsc.

I tu dochodzimy do wpisu z salonu24 o megaprzekręcie, który można sprowadzić do wątpliwości: Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody?? Odpowiedź brzmi: Tak, to prawda, tylko że nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, i nie na Placu Czerwonym, a na Placu Rewolucji, i nie samochody, a rowery, i nie rozdają, a kradną.

Wpis, bez żadnych źródeł traktuje o tym że:

Przekazano obecnie w obce ręce zasoby gazu w ilości ok. 1,5 bln m3

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

To co na razie wydano to koncesje na rozpoznanie zasobów, i to nie za darmo, a później, jeżeli pola będą się nadawały pod wydobycie, wydadzą pewnie koncesje na wydobywanie gazu. Autor rzeczonego artykułu krzyczy, że ojczyznę sprzedają, a tym czasem nie wspomina, że w USA, gdzie korporacje wydobywają gaz, jakoś nikt się tym nie przejmuje, że robią to prywatne firmy, a nie na przykład spółka prezydencka. W Rosji identycznie.. szukają wręcz inwestorów z zagranicy którzy pomogliby im wydobywać gaz z trudniejszych źródeł. Pytanie bowiem jest zasadnicze.

Czy Państwo ma się zajmować wydobywaniem kopalin? Oczywiście, że nie i tak samo jak narzekamy na państwowe kopalnie i dopłaty do węgla, emerytur górniczych i czort wie ile tam pieniędzy jeszcze poszło, tak samo nikt rozsądny nie powinien pozwolić, żeby państwo zajmowało się produkcją czegokolwiek oprócz prawa.

Wspomniany autor chyba nie za bardzo łapie, jak działa rynek kopalin i z czego państwo czerpie dochody. W każdym rozsądnym kraju, państwo nie wydobywa swoich kopalin, tylko robią to prywatne firmy. Same kopaliny są własnością państwową, a państwo tylko udziela koncesji oraz ustanawia użytkowanie górnicze w drodze umowy, które to użytkowanie jest za wynagrodzeniem. A takie wynagrodzenie może być różne, w zależności od pola, ceny gazu, wielkości etc. W Meksyku na ten przykład Pemex, prywatna w końcu spółka, odprowadza do budżetu ponad 50 mld dolarów, co stanowi 25 procent wpływów budżetowych całego kraju.. I ciągle są narzekania, że państwo tak drenuje tę spółkę, że tej nie starcza na inwestycje.  Dokładnie tak samo jest rozliczna ropa czy gaz w Rosji, gdzie spółki są obciążane dodatkowym gigantycznym opodatkowaniem od wydobycia. Przecież, skąd ma budżet Rosji pieniądze, jeżeli nie z opodatkowania i koncesjonowania ropy i gazu. Irak, Anglia, Norwegia, wszystkie te kraje nie zajmują się wydobywaniem, a je opodatkowują i to z reguły w taki sposób, żeby spółka nie realizowała ponadnormatywnych zysków.

Państwo, jeżeli chce, to zawsze wyciśnie z jakiejkolwiek branży dowolny procent przychodów, bo tworzy system prawny.

Daj nam opatrzności, żebyśmy mieli tyle gazu, ile wspomniany autor podaje i niech wydobywaniem tego gazu się zajmą profesjonaliści, gdyż będziemy mieć pewność, że gazu będzie dużo i po najniższych cenach.

Nie chciałem tu za dużo cytować tego inkryminowanego wpisu, bo aż się wzdrygam, jak takie nonsensy miałbym tu przytaczać, ale mimo całej absurdalności, warto wpis przeczytać, żeby mieć pogląd jaki styl przedstawiania sprawy porywa tłumy. Do tego na koniec wezwanie do urzeczywistnienia słów św. pamięci Papieża. A ja się potem dziwie, kto Super Express kupuje.

 


Tagi: , ,