Biogaz – czy to się opłaca?

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Parę wpisów wcześniej zapowiadałem przyszłą bańkę… Eko – bańkę. Jak każda bańka, tak i ta jest stymulowana, lecz tym razem stymulowana bez pardonu, wręcz dmuchana turbosprężarką. Wszystko to oczywiście, żeby spełniać limity środowiskowe, w tym wskaźniki udziału ekonenergii w bilansie energetycznym kraju.

Dziś krótkie wyliczenia, czy to się w ogóle opłaca i jeżeli tak, to gdzie są ukryte główne frukta z tego biznesu. Założenia będą brane z dokumentów państwowych. Podchodzimy do kalkulacji maksymalnie konserwatywnie, nie uwzględniając wszelkich możliwych synergii z tego typu instalacji.

Jedziemy.

Biogazownia przykładowa ma moc 3 MW energii elektrycznej. Produkujemy biogaz w całości spalany w generatorach kogeneracyjnych produkujących prąd i ciepło. Zgodnie z założeniami ministerstwa rolnictwa instalacja na 1 MWe kosztuje 2,5 mln Euro zatem zgodnie z naszym podejściem konserwatywnym, mnożymy tę kwotę razy 3 (3 MWe) i przez 4 EUR/PLN (nie uwzględniamy efektu skali). Kwota inwestycji wynosi zatem 30 mln złotych. Po uwzględnieniu dotacji, zgodnie z założeniami ministerstwa 50 % wartości instalacji, mamy ostateczną kwotę inwestycji równą 15 mln złotych.

So far, so good idziemy dalej. Wejdźmy na przykładową stronę producenta instalacji biogazowych i odwiedźmy kalkulator biogazowy – Link.

Chcemy mieć instalacje biogazową na 3 MWe zatem tak manipulujemy wsadem do biogazowni, żebyśmy zakładaną moc otrzymali.. Dla naszego przykładu będzie to 183 tony kiszonki kukurydzianej i 160 ton wody dziennie. Znowu tu założenie jak najbardziej konserwatywne, bo do biogazowni powinniśmy wlewać jako rozcieńczalnik gnojowicę, z której również można wytwarzać biogaz, ale uprośćmy to i zamiast tego wlewajmy wodę z studni głębinowej. W wspomnianym niżej kalkulatorze, możemy sobie sprawdzić jakie wyniki energetyczne ma nasza biogazowwnia tj:
Produkcja energii elektrycznej brutto –  23 840 MWh netto (22 409,6 MWh netto
przyp. AD)
Produkcja energii cieplnej brutto         –  25 760 MWh (22 411,2 MWh netto
przyp. AD)

Mając te dane, możemy wyliczyć koszta i przychody, a dokładniej wpływy i wypływy z instalacji biogazowej w jednym roku:

Co zatem mamy…

Przychody ze sprzedaży energii elektrycznej do sieci po 170 pln MWh, sprzedaż zielonych certyfikatów za 250 pln sztuka od wyprodukowanej MWh, sprzedaż żółtych certyfikatów za wysoko sprawną kogeneracje za 130 pln sztuka oraz sprzedaż ciepła do sieci po 93,6 pln/MWh. Wpływy powyżej 15 mln na rok.

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Wydatki.. zakup kiszonki z transportem po 100 pln/tona. Koszty eksploatacji policzone według wskaźnika na utrzymanie instalacji, z tym że zamiast 2 procent jest 1,  z uwagi na znaczny udział w koszcie instalacji budowli betonowych.

Biogazownia w sumie jest instalacją, która działa prawie że bezobsługowo, ale jako, ze musi być choć jeden człowiek na obiekcie do odganiania dzieciaków z uwagi na wybuchowość metanu policzyłem 4 etaty po 2500 brutto – razem 120 Tpln

Ubezpieczenie, podatki i pozostałe koszty według wskaźników. Podatek dochodowy w wysokości 19 % od wpływu netto umniejszonego o amortyzacje instalacji

Przekaz jest jasny. Skoro inwestycja kosztuje mnie 30-15 = 15 mln złotych, a wpływu rocznego mam 6,652 mln zatem inwestycja w biogazownie zwraca się po lekko ponad dwóch latach! I to jeszcze przy założeniu, że zamiast gnojowicy wlewamy wodę (mniej energii), nie uzyskujemy żadnych przychodów z utylizacji substancji organicznych z zakładów spożywczych oraz nie mamy żadnych przychodów ze sprzedaży nawozu pofermentacyjnego.

Co się jednak stanie, gdy wyrzucimy z przychodów przychody ze sprzedaży certyfikatów, które w oczywisty sposób są formą dotowania biogazu?

Strata roczna w wysokości 1,6 mln złotych przy zainwestowanych 30 mln (bez dotacji). I to teraz… przed ogromną bańką jaką sobie własnie odpalamy, gdy cena biomasy jest stosunkowo niska. Im więcej instalacji tym większa ceny biomasy.

Oczywiście bez dopłat ten biznes to czysty polityczny nonsens, jednak inwestorzy nie bawią się w politykę… Skoro na głupocie można zarobić, to trzeba zarabiać. Przy okazji…P/E dla biogazowni wynosi 2,25. Chciałoby się rzec, że biogazowcy pozdrawiają miłośników Google  i P/E na poziomie 30 😀

PS.. technologię budowy biogazowni prawie w całości posiadają Niemcy, także te dotacje popłyną z powrotem do Niemiec na zakup jednostek kogeneracyjnych i know how. Nikt oczywiście teog nie liczy w bilansie członkostwa w UE. Nie mówiąc już o samych instalacjach, które za kilka lat będzie trzeba burzyć, gdyż biomasa będzie za droga. Podsumowując – standard.

Tagi: , ,