Ujemna rezerwa

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Prof. Krzysztof Rybiński, popełnił dla money wywiad na temat NBP i całego zamieszania z rezerwą w którym to wprowadził lekko w błąd. Inkryminowane pytanie i odpowiedź poniżej:

Jeżeli jednak bank centralny wykazuje stratę to w jakiś sposób musi być ona pokryta. Są jakieś standardy postępowania w takich sytuacjach na świecie?

Są różne przykłady w jaki sposób banki centralne pokrywają stratę. Na przykład na Węgrzech z chwilą jej wystąpienia w danym roku to jest ona pokrywana z budżetu państwa. Przypuśćmy, że w wyniku wyniku silnego umocnienia złotego NBP pokazałby stratę w wysokości 40-50 mld zł? Skąd by się wzięły środki, jeśli bank nie miałby odpowiedniej rezerwy?

Skąd by się wzięły środki na pokrycie straty? Już odpowiadam… Stratę można pokryć z założenia ujemnej rezerwy. Ujemne kapitału po pasywach to nic szczególnego i jak najbardziej się zdarza w życiu gospodarczym. Ford ma na przykład ujemny jeden z kapitałów od lat i żyje. Nie wspomnę o General Motors, które miało całe kapitały własne ujemne i jakoś dało się to zaksięgować 🙂

Skoro oni mogli, to i NBP spokojnie by mógł.. Ba.. jeżeli prześledzić bilans NBP, to nieraz się tak zdarzało, że jakieś pasywa były ujemne.

Cała historia z kłótnią o rezerwę to kłótnia o to, ile wydrukować pieniędzy w NBP. Skrzypek chce ustawowo 4 mld, czyli tyle ile ma zysku na odsetkach walutowych, rząd chcę zmienić sposób liczenia na taki, żeby mu wyszło 8 mld, bo mu deficyt budżetowy nie sztymuje. Ot i cała dyskusja, gdyż ostatecznie całe pasywa można wydrukować i w każdej chwili je powiększyć. Przecież do tego nie potrzeba nawet aktywów NBP.

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Powiedzmy sobie wprost. Aktywa NBP są potrzebne tylko po to, żeby do złotówki i polskiego długu było zaufanie konieczne do wymienialności złotego i rolowania zadłużenia. Jeżeli to jest, to po pasywach NBP sobie może robić co mu się żywnie podoba z zakładaniem ujemnych rezerw włącznie. A im więcej wydrukuje tym większy będzie miał zysk w przyszłości, który znowu będzie mógł monetyzować! 🙂 oczywiście do czasu, gdyż powiększanie w ten sposób bazy w krótki sposób doprowadzi do wysokiej inflacji, wywalając polskie obligacje na nos i zbankrutuje emerytów po drodze.

To dziecinada, wiem… ale tak już jest.

Tagi: ,