Obcy kapitał

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Jak się można było spodziewać, poprzedni wpis wskazujący, że „obcy kapitał” to coś dobrego dla Polski wzbudził głosy przeciwne. „Obcy kapitał” jest zły, bo robi z nas niewolników, kolonię metropolii. Wyzyskuje nas i wszystkie zyski przetransferuje za granice (w domyśle do metropolii).

Typowy komentarz:

Nie można najeść się owocami, które wywieziono za granice! Czy w ten sam sposób pocieszają artykułami głodne dzieci w bananowych republikach?

Hmm.. Z tym że, czym są inwestycje zagraniczne jak nie owocami przywiezionym do nas z zagranicy? Najpierw zysk został wypracowany w takich na przykład Niemczech, a potem te owoce przywieziono do Polski i zainwestowano tutaj. Czy samym Niemcom się to podoba, to nie wiem, no ale skoro tak robią…

No ale dobrze, zysk jest wypracowywany teraz w Polsce i co się dzieje z tym zyskiem, czyli tymi owocami?

Rozwój w kolonii służy WYŁĄCZNIE gospodarce metropolii. (…) to zysk metropolii i zagranicznych inwestorów WYTRANSFEROWANY z Polski.

No i teraz pytanie… Gdzie ten zysk jest wytransferowany??? Z powrotem to metropolii? A po co? Skoro on do nas właśnie stamtąd przyszedł. To co tam ten zysk będzie robił? W materacu leżał?
Zysk jest inwestowany albo znowu w Polsce, albo na przykład na Litwie, gdzie warunki gospodarowania są korzystniejsze. A może i nie są korzystniejsze, bo Litwa to mały kraj z małym rynkiem wewnętrznym, jest duża przestępczość no i cholera wie czy nie zbankrutuje i przejmie je Rosja. Są pewne ryzyka, które każdy inwestor bierze po uwagę. Im mniejsze ryzyko, tym akceptuje mniejszą rentowność. Im większe, tym ta rentowność musi być większa.

Wiele inwestycji zagranicznych jest lokowanych w Polsce, w celu produkowania materiałów dla fabryk w Niemczech. Przykładem niech jest zagłębie motoryzacyjne w Wielkopolsce. Mnóstwo firm czy firemek produkujących sprężyny, tłoki, wtryski, wahacze etc. Wszystko jest to pakowane i wysyłane do Niemiec. Ludzie w tych fabrykach pracują, dostają za swoją prace pieniądze; poddostawcy dla tych firm również pracują, dostarczają komponenty, nawet osiągają zysk! Firma, mimo że całość produkcji eksportuje, to w Polsce opłaca wszelkie podatki od zysku, opłaca składki emerytalne pracownikom, pity, podatki od nieruchomości. Co jest w tym złego?

Pytanie. Czy lepiej żeby ta fabryka była umiejscowiona na przykład w Czechach?

Istnieją oczywiście również firmy, które są w rękach „obcego kapitału” i produkują na rynek polski. I co z tego? Tak samo ludzie w tych firmach pracują i zarabiają pieniądze, tak samo podatki są opłacane. Jaka by była różnica, gdyby owa fabryka była w rekach „polskiego kapitału”? Czy polski kapitalista inaczej kalkuluje od niemieckiego? Czy on nie przeniesie produkcji na Ukrainę, albo do Niemiec, jeżeli wyliczy, że mu się to po prostu opłaca? Oczywiście, że to zrobi, jeżeli tylko uzna że ryzyko jest akceptowalne, a zysk odpowiedni.


Można oczywiście inwestycji zagranicznych nie lubić i kupować nowe telewizory LED z fabryki umiejscowionej na Słowacji, tylko za co? Żeby kupować trzeba wypracowywać pieniądze, a pieniądze ma się z wytwarzania dóbr i usług.

Dlaczego polscy kapitaliści sami nie tworzą fabryk? To bardzo proste. Nie wystarczą chęci, ale trzeba jeszcze konw-how oraz kapitału czyli maszyn. Bez tych dwóch ostatnich czynników produkty produkowane w takich fabrykach są gorszej jakości i droższe. Oczywiście można chronić rodzimych przedsiębiorców nakładając cła na import na przykład telewizorów z Słowacji i nie pozwolić zarobić słowackim pracownikom wyzyskiwanymi przez koreańskiego kapitalistę. My w Polsce będziemy produkować ciągle telewizory kineskopowe w imię dobra narodowej gospodarki. Będziemy za nie płacić, 3 razy więcej, niż za słowacko-koreański telewizor LED, ale co tam.. Ważne że zarabia u nas polski kapitalista. Oczywiście będziemy musieli zabronić napływu inwestycji zagranicznych, gdyż zalążek zagranicznej konkurencji może się u nas zagnieździć i jeszcze nie daj Boże zastosować dumping! Chyba, że obcy kapitalista zrzeknie się przed naszym Orłem Białym obcego obywatelstwa i przyjmie obywatelstwo polskie aż do śmierci. Nie będzie mowy o jakimkolwiek wytransferowaniu pieniędzy za granicę, bo a nuż przedsiębiorąca za tą zagranicą przyjmie obywatelstwo zagraniczne i już nie będzie polski.

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Nie wiem skąd taka obawa przed obcymi. Myślę ze pokutuje tutaj stare komunistyczne przeświadczenie, gdzie gospodarkę identyfikuję się z państwem i narodem, a naród z gospodarką. Heloooł !?!.. mamy teraz inny ustrój. Czas zmienić myślenie.

Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą, a nie narodowymi uprzedzeniami. A oszczędzać trzeba, bo Polacy jako takiego kapitału nie mają. Wraz z rozwojem produkcji opartej na obcym kapitale narasta w Polsce kultura techniczna. Ta kultura techniczna to nic innego jak przepływ know-how. Ludzie zaczynają się uczyć jak pracować i jakimi narzędziami, żeby uzyskiwać pożądane efekty. Do tego zarabiają. Mogą oszczędzać i zbierać kapitał i być może za jakiś czas przyjdzie im pomysł do głowy na otwarcie własnego biznesu. Będą mieli chęci, będzie też know-how dołożą trochę własnej innowacyjności i może tego kapitału starczy na konkurowanie na wolnym rynku.


Jeżeli nie w ten sposób, to niech ktoś poda jakaś sensowną alternatywę??


Tylko proszę nie wznosić rąk w niebo i nie biadolić nad naszą „umęczoną ojczyzną”, bo takie gadanie rozwoju nie przynosi. Gdyby Irlandczycy, którzy zresztą mają bardziej krwawą historię od naszej, ciągle patrzyli w swoją przeszłość i rozdrapywali historyczne rany, zamiast wziąć się do roboty, pewnie ciągle by szukali ziemniaków na polach. Nie da się jechać do przodu patrząc ciągle w wsteczne lusterko.

Kolejny z mitów, to jakoby kapitał jednak miał narodowość :

Biznes niby nie ma narodowości, ale jak przychodzi co do czego to nagle narodowość się często odnajduje.

To jest bardzo interesujące, ponieważ właśnie przyszło co do czego i owy kapitał ucieka tam gdzie taniej, czyli min do Polski. Koszty potrafią rozmiękczyć największych idealistów, no bo niby dlaczego kapitał miałby mieć sentymenty i kierować się narodowym interesem, a nie swoim?

Kolejny cytat:
Koronnym dowodem na to że inwestycje zagraniczne nie prowadzą do trwałego dobrobytu jest Irlandia – gospodarka tego kraju była nadmuchiwana amerykańskim kapitałem i faktycznie kraj szybko się rozwijał, ale przyszedł kryzys, inwestorzy uciekli i wszystko się zawaliło.

To już jest jakieś sensacyjne odkrycie !!! Ciekawe co na to Irlandczycy, którzy mają jedna z najwyższych PKB na głowę, a pod względem komfortu życia (HDI) ich kraj znajduje się na 5 miejscu na świecie. I ciekawe, którzy to inwestorzy uciekli z tej Irlandii. Intel? Microsoft? Jacyś inni? I co się zawaliło w tej Irlandii?

Nie chce mi się wierzyć, że większość czytelników tej strony ma negatywne nastawienie do zagranicznych inwestycji w Polsce. Moje zdanie jest jasne.. zagraniczne inwestycje są pozytywne i oby ich było jak najwięcej. No ale po osobach komentujących wnioskuje, że czytelnicy mają inne zdanie. Zatem poniżej sonda. Proszę odpowiedzieć na pytanie czy napływ do Polski inwestycji zagranicznych jest pozytywny. Chodzi o inestycje bezpośrednie, a wiec krótko mówiąc w fabryki.
Żeby uniknąć kobiecych odpowiedzi, typu „no niby tak, ale czuje że nie”, do wyboru są tylko dwie możliwości. Tak lub Nie.

[poll id=”14″]

Sonda
PS ta sonda jest oparta na zasadach męskich, gdzie tak znaczy tak, a nie znaczy nie.

Tagi: