Wyciek

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Wszystkim, którzy tak bardzo narzekają i złowieszczą na BP spieszę z pocieszeniem. BP upadnie. To co obecnie BP wydaje na zatamowanie wycieku, to kropla w morzu (zatoce?) podług tego, co będzie musiała wydać w procesach odszkodowawczych. Nie ma się co łudzić. Katastrofa wydarzyła się na terenie jurysdykcji USA. Kraju w którym można dostać milion dolarów odszkodowania od restauracji za to, że się z własnej winy poparzyło kawą. Gdzie palacze pozywają firmy tytoniowe za to, że chorują na raka płuc i wygrywają te procesy. USA to kraj prawników i BP jako twórca jednej z największej katastrofy ekologicznej w tym kraju zostanie zjedzony razem z kopytami.

Pozywać będą wszyscy. Od poszczególnych stanów za zniszczenie wybrzeża, poprzez rybaków, przez hotele, które tracą turystów,  po pojedynczych ludzi którzy weszli do zatoki, a nie zostali poinformowani o tym, że w wodzie może pływać ropa. Nie musi być nawet żadnej wysypki na skórze, nie musi być żadnej ropy. Wystarczy świadomość „że coś się mogło stać”. Straty moralne w takim człowieku mogą być olbrzymie 😉

Konkurencja zresztą w tym bardzo pomoże… Exxon, Mobil Statoil bardzo chętnie dołoży starań, żeby cała  BP dołączyła do swojej zatopionej platformy na dnie zatoki.

W tej chwili nie ma bardziej zdeterminowanej jednostki jak BP żeby podnieść się z tego kryzysu. Choć im dłużej wyciek pozostanie otwarty, tym coraz głośniej będzie docierać do nich fakt, że sprawa jest przegrana. Nie chodzi o wyciek. Ten można zatamować.  Firma już się nie podniesie.

Kto na tym wszystkim straci? Przede wszystkim emeryci w USA i UK, gdyż w akcjonariacie spółki są przede wszystkim fundusze inwestycyjne z tych krajów:

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Zresztą w lista właścicieli którzy się najwięcej wkurzą jest rozsiana po całym świecie. Od Norwegii przez Kuwejt po Chiny

BP upadnie, jednak nie wiem czy jest się z czego cieszyć. To przede wszystkim dramat tej firmy i ich właścicieli. Owszem, ma wycieku traci środowisko i wszyscy mieszkający wokół zatoki, jednak winowajca zapłaci najwyższą cenę, czyli bankructwem.

Cieszyć się  nie ma co, gdyż przez te odszkodowania ropa będzie w przyszłości jeszcze droższa. Jest oczywiste, że wszystkie pozostałe firmy mając na względzie koszty wpadki odpowiednio się ubezpieczą. Ubezpieczenie kosztuje i będzie wliczone w koszty wydobycia baryłki ropy.

Jeżeli firmy się nie ubezpieczą, to zastosują nadzwyczajne środki ostrożności w każdym swoim odwiercie. Zabezpieczenia techniczne również kosztuje i one również podwyższą koszt wydobycia baryłki.

Prowadzenie biznesu to ryzyko. Ci wszyscy którzy tak bardzo złowieszczą właścicielom firm, co to wykorzystują pracowników teraz mają przykład, który na pewno nie wezmą pod rozwagę. Pracownicy BP po prostu zmienią pracodawcę z BP ma Exxona i pewnie nawet nie będą musieli zmieniać platformy na której pracowali. Zamienią tylko firmową kurtkę i w nosie będą mieli bankrutującego właściciela BP.. W końcu to nie ich firma. Ona ich tylko „wykorzystywała”, a że ponosiła przy tym ryzyko… a co to jest ryzyko?

Należy mieć nadzieje, że odszkodowania nie będą wzięte z kosmosu i będą w miarę rozsądne. Jednak nadzieja to raczej płonna, gdyż jeżeli za rozlaną kawę można dostać miliony, to ile będzie wynosiło odszkodowanie za rozlaną ropę? Jedno jest pewne. Te odszkodowania się wszystkim odbiją czkawką przy dystrybutorze.

Tagi: ,