Dzicz

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Ameryka to jednak dziki kraj. Wyrażenie „dziki zachód” nabiera właśnie nowego znaczenia. Postanowiono, że oto wydrukuje się nowych 600 mld dolarów na pomoc zadyszanej gospodarki. Bernanke jednym pociągnięciem długopisu stworzył oto wartość, która odpowiada trzykrotności takiej sieci autostrad w Polsce z wpisu przejedzone autostrady:

.

.

Czy to w ogóle możliwe, że można długopisem pomóc w ten sposób gospodarce? Oczywiście nie. Druk dolara to nic innego jak przesunięcie bogactwa od posiadaczy dolarów do tych, którzy drukują. Drukarz kupuje za to obligacje amerykańskie, a więc pozwala na wydawanie rządowi, który to ową wartość wyda na naprawę dróg, mostów i innych rzeczy które administracja uzna za stosowne. Wydawanie pieniędzy wiąże się oczywiście z tym, że ktoś tą pracę będzie musiał wykonać. Wykona za nowe dolary, których wartość finansują obecni posiadacze dolarów i aktywów finansowych denominowanych w dolarach. Czyż to nie wspaniały podatek? Prawie niewidoczny.

Celem jest odbudowanie popytu. Jeżeli prywatny popyt szwankuje, to koncepcja jest taka żeby go zastąpić państwowym. Ponoć nie ma różnicy pomiędzy jednym i drugim popytem, lecz chyba każdy zauważy, że różni się co do przedmiotu popytu. Wolny człowiek wyda na to na co potrzebuje, rząd wyda na to, co rząd uważa, że potrzebuje człowiek.

Dziki kraj. Najpierw nie mogą się doliczyć właścicieli domów, bo na wariackich papierach ustanawiano hipoteki, a robot (sic) podpisywał eksmisje, teraz przodują w druku pieniądza. Proszę się nie zwieść poważnie wyglądającym panom w krawatach. Drukarze z Zimbwawe i republiki weimarskiej też byli ładnie ubrani.

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Dzieje się dokładnie tak jak opisywałem sytuacje w wpisie hiperinflacja. Stopniowe odejście od dolara z powodu braku zaufania. Najpierw Wegelin postanowił, to o czym w Szwajcarii wszyscy głośno myślą, teraz PIMCO deklaruje, że będzie bardziej dywersyfikował swoje aktywa. To nie są jacyś chłoptasie z ulicy. To ludzie którzy kręcą pierdolnikiem i widać, że im powoli puszczają nerwy.. nie chcą zostać z urwaną wajchą w ręce.

Idźmy dalej. Proszę się zastanowić co mogą sobie myśleć ludzie z Google, Microsoft czy innych firm, które mają na kontach dziesiątki miliardów dolarów, a Bernenke dodrukowuje im ot tak sobie bilion? Prędzej czy później i im puszczą nerwy i zaczną myśleć o dywersyfikacji. Ziemniak zacznie coraz szybciej krążyć? You bet.

Sytuacja z grubsza wygląda jak we wpisie Ile jest pieniądza w pieniądzu. (kliknij aby powiększyć)

Dolar nie chce flaczeć, ponieważ akcja kredytowa stoi w miejscu, to dodrukowuję się bazę [5]. W to ryzyko gra FED. W gospodarkę w której bedzie jedynym posiadaczem kredytu, a dolar będzie występował tylko w gotówce.

.

.

Żeby nie było. Dzicz jest nie tylko w US na wierchuszce. Wczoraj do Poznania nadciągnęły hordy angielskich kibiców. Zdemolowali puby, sikali do publicznych fontan, darli mordę na pół Poznania. Dziś Lech Poznań sklepał ten ich Manchester 3:1. Może trochę ochłoną.

Tagi: , , ,