Prąd

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

W jednym w poprzednich wpisów wspomniałem, że samochody elektryczne mają potencjał do przycznienia się do zmniejsznia kosztów produkcji prądu. Jak? poprzez zbilansowanie systemu energetycznego. W chwili obecnej zużycie prądu nie jest jednolite w ciągu doby, nawet nie jest jednolite w tygodniu. Jest oczywiste, że w nocy zużywa się o wiele mniej prądu niż w dzień tak samo jak to, że we wtorek zużywa się tej energii więcej niż w niedzielę.

Prąd z elektrowni nie płynie tak jak z kranu woda, gdzie w dowolnej chwili można zwiększyć bądź zmniejszyć strumień. Wygaszanie kotłów i zmnijeszanie ciśnienia na turbinach to proces długotrwały stąd współczensa energetyka nie radzi sobie z problemem ‚peaku’ dziennego i ‚doliny nocnej’ w sposób efektywny. Rozwiązaniem mógłby być bufor, który pobierałby prąd produkowany w nocy i przechowywał na czas ‚peaku dziennego’ gdzie mógłby ‚oddawać’ energię zmagazynowaną w nocy. Oczywiście zużycie prądu byłoby wiekszę, ale w takim układzie cena jednostkowa prądu powinna spaść, gdyż wykorzystanie majątku trwałego (elektrownie i przesył) w o wiele większym stopniu byłby wykorzystywane. Udział kosztów stałych maleje. Dodatkowo cała instalacja pracowała by równomiernie bez niepotrzebnego ‚rwania’ w dzień.

Żeby taki efekt mógł zaistnieć, trzeba spełnić kilka warunków.

Po pierwsze akumulatory muszą mieć odpowiednią ilość cykli (ładowanie-rozładunek), żeby właścicel pojazdu nie przejmował się zużyciem baterii. Patrząc na zapowiedzi koncernów motoryzacyjnych to dość realna melodia przyszłości.

Po drugie samochody elektryczne muszą być odpowiednie spopularyzowane, żeby skala pozwalała na zastosowanie i branie pod uwagę mozliwości bilansujących.

Po trzecie system rozliczania energii musi się zmienić. Jasne dziś mamy taryfy, które zniechecają do zużywania energii w dzień, a zachecają w nocy, lecz musi powstać mechanizm umożliwiający odpsrzedaż energii lub wyliczenie rabatu za energię elektryczną z tytułu świadczenia usługi buforowania.

Po czwarte wreszcie, muszą powstać fizyczne możliwości odsprzedawania energii przez użytkowników końcowych na masową skalę. Takie rozwiązania, gdzie licznik kreci się w drugą stronę istnieją co prawda lokalnie, ale stworzenie kompleksowego systemu to inna bajka.

Takie bilansowanie systemu energetycznego będzie pierwszym krokiem w uczeniu się oszczędzania energii. Wiele GWh leży na stole i pewnie w dobie drożejących paliw kopalnych en masse bedzie to działanie jak najbardziej opłacalne.

Poniżej kilka wykresów obrazujących wpis:

Produkcja prądu w Polsce w grudniu z poszczególnych paliw. Co ciekawe weekendowy bufor stanowią z przeważającym stopniu elektrownie węglowe

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Za Polskie Sieci Elektroenergetyczne

Zapotrzebowanie na prąd w poszczególnych godzinach doby w poszczególnych dniach. Widać wyraźnie, że przy bilansowaniu energii moc zainstalowana przy obecnym zużyciu mogłaby się kształtować na poziomie 21 GW zamiast 24,5 GW

 

Za Polskie Sieci Elektroenergetyczne

Taryfy nocne i dzienne mają też odzwierciedlenie na towarowej giełdzie energii, jednak tutaj obowiązuje system handlu ciągłego dla poszczególnej godziny. Jak widać ceny różnią się dość znacznie nawet pomiedzy środą a wtorkiem.

Za TGE

Tylko czekać kiedy każdy z nas będzie mógł być uczestnikiem giełdy energii. Taka liberalizacja obrotem prądu mogła by być znakomitym stymulantem to rozwoju systemu bilansującego jak i też lokalnych mini elektrowni. Kupuje za 140 pln MWh o 3 w nocy, sprzedaje o 17 w dzień za 270. 130 PLN leży na stole za każdą zbuforowaną megawatogodzinę dziennie. Oczywiście, żeby leżało dla każdego musi być zmienione prawo. Niestety rząd jak i opozycja mają teraz o wiele ważniejsze zmartwienia.