Trzymając kciuki

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Słowem stagnacja. Nic się nie dzieje. Żadnych zamieszek w USA, żadnych w Wielkiej Brytanii. W Hiszpanii można by powiedzieć że jeszcze spokój. Dlaczego tak jest? To proste. Duży może więcej, ale jak rąbnie o glebę to i huk będzie większy.

Gdyby tak Mubarak mógł się zadłużać w takim turbo tempie jak USA, to żadnych czołgów by nie było. Gdyby tunezyjski prezydent mógł drukować jak dziki walutę swojego kraju, to jego żona nie musiałby uciekać z jedną czwartą  narodowego złota na „polityczną emigrację”. Egipt ma trochę więcej złota. Krótki rzut oka na ściągawkę i widzimy 75 ton… Jaki z tego wniosek? Jak Mubarak będzie się wybierał na banicje, to trochę zapłaci na lotnisku z nadbagaż 🙂

No ale dlaczego duży może więcej? Bo każdy ucieka do większego żeby schronić się pod jego skrzydłami. Do Dolara, do Euro! Do Jena! Bele żeby pozbyć się walut takich jak tunezyjskie dinary.

W USA nie ma czołgów, bo rząd może sobie pozwolić na zwiększanie zadłużenia, a nawet na drukowanie prosto z powietrza swojej waluty. Póki co wszyscy kupują dług denominowany w dolarze i za to może sobie fundować spokój. I funduje w coraz większym stopniu. Według danych o długu publikowanym przez FED, państwo w całości przejęło pałeczkę wzrostu zadłużenia w gospodarce… A dług napędza konsumpcję, a konsumpcja gospodarkę. Prawda?

Za sudden debt

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

To ciekawy wykres, jeżeli zauważymy, że przychód marginalny z każdego zadłużonego dolara oscyluje wokół zera. No ale trend został zachowany

Według Keynesian to wszystko OK. Państwowy zagregowany popyt za dług zastąpił zastąpił prywatny popyt. Teraz tylko zamknąć oczy, ścisnąć kciuki, kucnąć w kącie i przeczekać burze 🙂 Oczywiście popyt państwowy, a popyt prywatny różni się znacznie co do swej istoty. Co innego wydatki na malowanie mostów, sprzęt wojskowy i kupowanie coraz droższego sprzętu medycznego, a co innego wydatki ludzi na potrzebne im dobra. Które z tych dwóch rodzajów wydatków indukują inwestycje które są w długim terminie produktywne?

Usa niewątpliwe poszło w trochę dziwną stronę. Przy rezerwowej walucie świata i ubezpieczającym wszystko jak leci państwowym Fannie i Freddie zadłużanie się było bardzo wygodne… tak wygodne, że i pracować prawie nie trzeba było. Po co fabryki i wytwarzanie jakiś dóbr skoro mam kartę kredytową z śmiesznie niskim stałym oprocentowaniem, a wraz z wzrostem wartości domu, mogę powiększać moje zadłużenie pod zastaw.

Gospodarka rynkowa ma zaszyte w sobie mechanizmy odpornościowe.. „Leczy” się w ślepego kierunku sama i nie potrzebuje żadnych stimulansów, żeby naprowadzać się na właściwe tory. Oto czy popyt państwowy jej pomaga czy nie toczą się już prawie od wieku kuriozalne spory. No cóż… Co prawda Keynes zalecał zadłużać się tylko w recesji, jednak ziarno przez niego zasiane dziś profituje górą długu. W końcu skoro stymulowanie jest dobre, to każdy polityk chce dobrze nawet i w czasie boomu. Dlaczego by więc się nie zadłużać by pomóc gospodarce.

Dziś USA siedzi w kącie i z zamkniętymi oczyma ściska kciuki przeczekując burze – deficyt większy niż 3 PKB Polski.  Niestety zamiast czekać w kącie, trzeba się brać do roboty, bo może nastać moment kiedy świat powie do dolara I can’t take it no more i dom w którym mieliśmy przeczekać burze zawali  się na głowy.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Tagi: , , ,