Gaz łupkowy na świecie
Opublikowano 27 kwietnia 2011 autor: Adam Duda | Kategoria: Ekonomia | Komentarze (20)
EIA opublikowała ciekawy raport dotyczący zasobów gazu łupkowego na świecie. W szczególnosci chciałem przytoczyć dwie grafiki. Pierwsza pokazująca graficznie zasoby gazu z łupków na świecie :
Jak widać w skali świata nie jesteśmy żadną Arabią Saudyjską, tylko drobną plamką. Potwierdzają to ilościowe szacunki:
Raptem, 187 Tcf w stosunku do 6622 Tcf na świecie i to tylko dla badanych krajów. Kto wie ile tego jest jak porządnie pogrzebią w Afryce, KSA, Rosji czy Kazachstanie.
Komentarze



27 kwietnia 2011 o godz. 17:30
Malo to to tez nie jest(najwiecej w Europie)-dla nas wystarczy(gdzies widzialem wyliczenia z ktorych wynika iz starczyloby to dla Polski na okolo 330 lat).Jak do tego dodamy fakt iz sasiedzi tez cos tam maja to te zloza oznaczaja dla nas niezaleznosc energetyczna przyzwoity zarobek z eksportu do Europy Zachodniej.A ze takie USA albo Afryka maja wiecej-no to co z tego?
27 kwietnia 2011 o godz. 18:20
piotr34
To że tego jest dużo znaczy że:
1. nie jesteśmy drugą Arabią Saudyjską jak to się w mediach pisze
2. jeżeli tego jest dużo to cena gazu będzie stosunkowo niska i nie da się na tym zarobić na eksporcie, także nici z eldorado, jedynie możemy zaniechać importu.
27 kwietnia 2011 o godz. 18:10
Biadolisz. Mamy najwięcej w Europie, a per capita 5x tyle, co Chiny i prawie 2x tyle, co USA. Jak dla mnie – nie najgorzej. Ale to i tak pikuś przy RPA :O
27 kwietnia 2011 o godz. 18:32
W przypadku gazu łupkowego jego ilość zależy tylko pośrednio od wielkości obszaru, na którym występują skały łupkowe. Znacznie bardziej istotne są możliwości wydobycia czyli np. wiek i struktura (gęstość) skał czy głębokość ich położenia. Ważne są też warunki ułatwiające/umożliwiające eksploatację: ilość wód powierzchniowych, które podczas frackingu wraz z mieszanką chemikaliów wstrzykiwane są pod ziemie w celu rozszczelnienia skał czy intensywność zaludnienia obszaru (znaczenie tego czynnika spada wraz z postępem techniki wierceń poziomych).
Powyższe czynniki (plus regulacje dot. wydobycia) przekładają się ostatecznie na koszty eksploatacji i świadczą o tym czy w ogóle jest sens bawić się w gaz łupkowy. Aczkolwiek patrząc na obecne ceny ropy (za którymi podążają ceny gazu w kontraktach długoterminowych), to widać wyraźnie, że technologia szczelinowania hydraulicznego będzie wiedzą w stylu „być czy nie być”.
27 kwietnia 2011 o godz. 18:45
@gaz łupkowy
Dlatego też i podałem tabelkę z możliwościami wydobycia. Swoją drogą dość potężny materiał z tego IEA. Może masz gdzieś coś takiego dla ropy? Coś aktulanego
27 kwietnia 2011 o godz. 23:03
@{Gaz Łupkowy} czy w ogóle jest sens bawić się w gaz łupkowy…
Celna obserwacja bo o to właśnie chodzi. Niewielu ma zielone nawet pojęcie skąd się bierze ostatnia eksplozja pokładów gazu łupkowego. Otóż zasadniczo zawdzięczamy ją Bushowi jr. za którego kadencji zmieniono subtelnie na bardziej liberalną metodę klasyfikacji znanych od dawna prawdopodobnych lecz wątpliwych złóż. Gdy złoże „probable” staje się nagle „proved” i zostaje włączone do oficjalnych rezerw to się one geometrycznie rozmnażają… Zwłaszcza że używano w tych kalkulacjach typowej wydajności złoża konwencjonalnego. Kłopot teraz w tym że średni czas eksploatacji odwiertu łupkowego – kilka lat max – okazuje się dużo krótszy niż złoża konwencjonalnego co stało u podstaw różowych prognoz.
W sumie więc gazu w teorii może być dużo więcej niż było ale w praktyce tylko część z tego będzie mogła być ekonomicznie wydobyta, i to tylko przy dużo wyższych cenach gazu niż obecnie. Podejrzewam że po opadnięciu bańki w łupkach okaże się że cudownie potrojone w kilka lat zasoby gazu w Ameryce („gazu mamy teraz na 200 lat”…
zaczną się znowu kurczyć.
27 kwietnia 2011 o godz. 23:15
Nie do końca to o co prosiłeś, ale myślę, że Ci się spodoba. Aktualniejszej publikacji nie znajdziesz:
http://omrpublic.iea.org/currentissues/full.pdf
A co do rezerw to ciekawe zestawienie różnych raportów (najnowszy styczeń 09):
http://www.eia.gov/emeu/international/reserves.xls
28 kwietnia 2011 o godz. 06:39
Wszyscy nastawiają się na eksport i kasę z tego płynącą, jednak chyba ważniejszą kwestią może być zaspokojenie naszych potrzeb i niezależność się od dostaw z innych krajów.
28 kwietnia 2011 o godz. 08:28
Fajnie ze wszyscy mają przynajmniej nam nie będą zazdrościć
.
28 kwietnia 2011 o godz. 09:26
Dość świeży wywiad z geologiem Państwowego Instytutu Geologicznego:
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/biznes/film-„gasland”-to-lupkowy-„pancernik-potiomkin”,75522,1
Jest tam parę zdań o polskich zasobach gazu łupkowego.
28 kwietnia 2011 o godz. 10:36
film gasland można zrobić też dla wielu innych źródeł energii
coalland
oilland
windland
nuclearrblast land
waterland
etc
Kwestia skomasowania odpowiednich emocji plus sprawny reżyser i już.
28 kwietnia 2011 o godz. 10:45
no no tyle łupków u źródeł Amazonki. jak Boliwia i Brazylia podchwycą temat to może przechrzcimy Amazonię na Dżunglę Mendelejewa
28 kwietnia 2011 o godz. 14:56
Mi się zawsze wydawało, że ta cała sprawa z gazem łupkowym polega na ostatecznym zakończeniu zabaw z Rosją w kontrakty, gazociągi, rakiety podkradanie i wstrzymywanie dostaw gazu, co, jak się zdaje, ma prawo się udać?
Zbyt duży napływ kapitału z eksportu kopalin był chyba zabójczy dla każdego kraju z wyjątkiem Norwegii, więc tym raczej nie ma się co przejmować, a zysk polityczny z ukrócenia szantażu gazowego może być znaczny.
28 kwietnia 2011 o godz. 20:32
cyt.:”film gasland można zrobić też dla wielu innych źródeł energii
coalland
oilland
windland
nuclearrblast land
waterland
etc”
Ba, lepiej. Taki „AirplaneLand”. Scenariusz bardzo prosty. Zbierasz statystki z ostatnich lat odnośnie katastrof lotniczych, a potem kręcisz parę scen ze szczątkami rozbitych samolotów. Motyw przewodni filmu: zakazać lotów samolotami, bo przez nie giną setki osób.
Produkcje w stylu Gasland’u grają jedynie na emocjach. Mnóstwo w nim przekłamań, a pewne tematy są już przedawnione (bo prawo się zmieniło, bo technologia się zmienia, itp.). Martwi mnie trochę fakt, że w Polsce nie prowadzi się merytorycznej i fachowej dyskusji o gazie łupkowym. Bo czym tłumaczyć oskarżenia o rozdawnictwo zasobów naturalnych, o chodzenie na smyczy USA, o dążenie do katastrofy ekologicznej? Skończy się to jak ze Smoleńskiem.
28 kwietnia 2011 o godz. 20:34
Errata:
Powyżej miało być:
(…) Zbierasz statystyki z ostatnich lat odnośnie katastrof lotniczych (…)
29 kwietnia 2011 o godz. 08:11
Wszystko będzie pięknie i cudnie. Spójrzcie na takie Nauru. Dzięki wydobyciu foasforytów stali się najbogatszym krajem regionu, ludność opływała w dostatki! Tylko nie szukajcie na sieci zdjęć z Nauru z ostatniej dekady ani informacji o tym, co się tam obecnie dzieje, bo to tylko przejściowe kłopoty i wraża propaganda.
13 maja 2011 o godz. 20:26
http://www.filmy-dokumentalne.pl/gasland-napisy-pl.html
zapodaj światu, może coś o kosztach zewnętrznych big firms
6 lutego 2012 o godz. 14:42
Mysle ze zwolennicy gazu łupkowego powinni zastanowić się nad jedną kwestą. Gdzie podzieja się milony litrów zatrutej chemikaliami wody, którą wtłaczają żeby wydobyc gaz? Odpoweidz jest prosta. W ziemi. Tak więc bedzie coraz więcej zatrutej wody, coraz więcej chorów, z czego wiele niezidentyfikowanych.
Wymyślono już silniki samochodów na wodór, ale dla koncernów mało opłacalne więc nie sa wdrażane. Wymyślono już jak uzyskać olbrzymie pokłady energii z wody, w zasadzie bez zuzycia tej wody, absolutnie bez zatrucia. Ale też nie jest to opłacalne. Więcej można zarobić na gazie, ropie.
Zainteresowani mogą poszukać informacji na te tematy np w pismach i na stronach poświęconym nauce i wynalazkom. MOżemy mieć energię, czysta wodę, czysta planete.
Wydobycie gazu łupkowego zatruje wody. Nie bedzie co pić. Brak wody jest straszniejszy niż brak gazu. Prąd możemy mieć z wiatru, wody, słońca.
Co nam po gazie, jeśli bedziemy umierać z braku wody pitnej, lub chorób jakie ona spowoduje?
9 lutego 2012 o godz. 12:23
nie chodzi o to ile gazu łupkowego jest w Polsce, ale o to jakie konsekwencje niesie jego wydobycie. a Polska to kraj o bardzo umiarkowanych zasobach wody pitnej. pomijam już tutaj fakt że do budżetu Państwa trafi może 1% wartości wydobywanego gazu (!!!!).
9 lutego 2012 o godz. 12:59
http://gazniekonwencjonalny.wordpress.com/2011/06/03/zuzycie-wody-na-potrzeby-wiercen-i-szczelinowania-hydraulicznego/
http://www.adamduda.pl/2011/11/22/regalia/