OFE

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Organizacja świata z grubsza się nie zmienia na przestrzeni lat. Jest grupa osób, jakieś 1-5 %, dobrze poinformowanych,  którzy rządzą lub umieją się odpowiednio ustawić w otaczającym ich środowisku i jest 95% osób które pracują i narzekają. Jakieś 200 czy 100 lat temu owe 5% to była arystokracja lub bogata burżuazja. Tylko oni mogli sobie pozwolić na dostęp do książek, gazet czy innych źródeł informacji. Było ich po prostu stać. Resztę nie było stać lub nie byli specjalnie zainteresowani, gdyż jedynym ich zmartwieniem było przeżyć, wykarmić przez zimę rodzinę.

Dziś zmartwienia większości nie skupiają się na biologicznym przetrwaniu, a informacji jest aż nadto. Internet dostarcza za darmo wszelkich możliwych wiadomości, ale ludzie zdaje się są ciągle podzieleni na 1-5% i 95%. Jednakże dziś barierą nie jest sama dostępność informacji, a raczej umiejętność ich filtrowania. Media społecznościowe są fantastycznym obrazem tego jak ludzie postrzegają świat i absorbują informacje. Internet jest przepełniony domorosłymi filozofami, którzy uważają, że posiedli wiedzę całego świata i znają się na wszystkim.  Przy pomocy obrazka i jednego zdania są w stanie wytłumaczyć wszystko.

Jest to obraz bardzo zbieżny z tym co opisał Huxley w „Nowym wspaniałym świecie”. W gruncie rzeczy nic się nie zmieniło na przestrzeni lat. Ludzie są tak samo zorientowani jak dawniej. Zalew informacji i ich rozrywkowa atrakcyjność sprawiają, że ludzie jak nic nie wiedzieli, tak nic nie wiedzą. Występuje natomiast iluzja wiedzy, która bierze się z lenistwa i tendencji do szukania prostych i łatwych dróg zaspakajania powierzchownej ciekawości.

To co się zmieniło, to samoocena. Dziś każdy powie, że jest w owych 5%. Każdy wie jak wszystko działa, kto za czym stoi… W końcu zobaczył obrazek na Facebooku!

Ja oczywiście również znam się na wszystkim tak jak 100 % ludzi. Zostawiam tylko pewną dozę pokory na wydarzenia z przed Wielkiego Wybuchu. Dlatego nie dziwi mnie w ogóle nastawienie i postępowanie rządu wobec Otwartych Funduszy Emerytalnych. Gdy OFE wchodziły w życie, zadałem sobie trud przeczytania regulaminu i ustawy. Przeczytałem w tych dokumentach, że pieniądze które są przekazywane do OFE, nie są do mojej dyspozycji, nie mam wpływu jak one będą lokowane, nie mam gwarancji określonej ich wartości w przyszłości oraz nie mogę przekazać ich komukolwiek w swoim testamencie. Słowem… pieniądze złożone w OFE nie miały żadnych cech własności prywatnej. Słowem.. nie są moje.

Your ads will be inserted here by

Easy Plugin for AdSense.

Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.

Większość jednak, jak to zwykle bywa czerpała swoją wiedzę z telewizyjnych reklam, ulotek i konferencji prasowych. Dlatego większość też jest oburzona, gdy minister Rostowski mówi jawnie takie rzeczy:

Vincent

Dla wielu może się to wydawać szokujące, no ale chyba nie dla czytelników tego bloga. Pan Rostowski przynajmniej ma odwagę mówić prosto z mostu jak jest bez owijania w bawełnę.

I żeby nie było… W pełni popieram ukrócenie OFE i przekazanie wszystkich funduszy do ZUS. Pisałem o tym zresztą 2 lata temu we wpisie „Czarna dziura” w którym wskazywałem, że za kilka lat (choć nie myślałem że tak wcześnie) zacznie się mówić o likwidacji OFE. Wielu to może oburzać, ale gdybyście na chwilę wytarli pianę z ust i spojrzeli na to z szerokiej perspektywy. Gdyby ktoś tu przyleciał z innej planety i zobaczył, że w jakimś kraju pieniądze na emeryturę gwarantowaną przez państwo zbiera prywatna firma, na samym początku nakłada prowizje 7%, żeby pokryć koszty intensywnej reklamy, a następnie strzyże po 3 % rocznie swoich klientów niezależnie od wyników. Pieniądze w owym funduszu są tak samo iluzoryczne jak w państwowym ZUSie, dodatkowo 70 % funduszy jest lokowane w obligacje państwowe, dzięki czemu powiększa się dług (w odróżnieniu od przypadku gdyby te pieniądze przechodziły przez ZUS) co dodatkowo powiększa oprocentowanie od całego długu za które płacą ci sami uczestnicy funduszu… co za nonsens. Ci ludzie się sami oszukują!

Co do „Leszka” to zdaje się, że dał się wmanewrować tłustym kotom, które OFE zarządzają, albo sam na tym skorzystał. Teraz używa argumentu „wolnościowego” w sprawie, w której żadnej wolności nie ma od samego początku, co mu słusznie minister przypomniał. Broni swojego dziecka, gdyż OFE to jego dziecko, ale używa argumentu po prostu nieprawdziwego… No ale znowu.. 95 % podąży za tezą „znowu mnie okradają” bo tak wygodniej, 5 % dokupi krugerranda.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video