Armia patriotów

W kolejną rocznicę odzyskania niepodległości odbędzie się marsz pod hasłem „Armia patriotów”. Niestety hasło to ma oczywiste konotacje militarne i przez to wyjątkowo nie na czasie. Dziś z nikim nie trzeba walczyć! Rozumiem jednak intencje organizatorów. Rozniecać emocje buntu, walki przeciw czemuś bliżej nieokreślonemu jest znacznie łatwiej niż wytłumaczyć czym dziś naprawdę powinien się charakteryzować polski patriotyzm.

Zamiast wymachiwać szablą nad głową w okrzykach przeciw wydumanym wrogom (???), trzeba zajmować się rozwiązywaniem dzisiejszych realnych problemów w kraju który mamy. Dziś trzeba się stawać jako naród coraz bardziej mądrzejszym, coraz bardziej obywatelskim, uczciwszym i coraz bardziej bogatszym. Ale to trudne i mozolne. Znacznie łatwiej prześcigać się w tym, kto mocniej macha flagą – a to bardzo tanie; taki „patriotyzm” bez wyrzeczeń.

Podsunąłem organizatorom marszu idee, żeby więcej korzystali z haseł epoki pozytywizmu, zamiast romantyzmu, gdyż nie czas dziś na romantyzm. Poniżej propozycja kilku haseł, które mogłyby się pojawić na sztandarach uczestników marszu niepodległości.

  • Praca u podstaw!
  • Wiedzy i nauki
  • Białystok za większą dyscypliną fiskalną
  • Lublin – Mniej populizmu, więcej racjonalizmu
  • Mniej religii, więcej fizyki
  • Śląsk za równym traktowaniem górników z pozostałymi pracownikami sfery prywatnej
  • Stop oszustom podatkowym
  • Nowak!!! Która jest godzina?

Myślę, że patriotom którzy faktycznie przelewali krew wtedy, kiedy był na to czas będąc w różnych armiach, znacznie bardziej by się spodobały powyższe hasła. Może nawet i Dmowskiemu.

poziom dochodów

 

 

komentarzy 31 do wpisu “Armia patriotów”

  1. „Niestety hasło to ma oczywiste konotacje militarne i przez to wyjątkowo nie na czasie.”

    Dziwne stwierdzenie w okresie kiedy nasz wschodni sasiad prowadzi wojne a zachodni moze miec wkrotce powracajacych z Syrii dzihadystow na ulicach.Nie zebym byl przeciwnikiem pracy u podstaw,wiedzy i nauki czy zwalczania oszustw podatkowych jednak to nie tradycja pozytywistyczna zatrzymala Turkow pod Wiedniem czy Sowietow w 1920 tylko wlasnie armia patriotow.

    • Tak samo ja nie neguje zwiększonych wydatków na obronność, ale porównujesz dzisiejszą sytuację do Turków pod Wiedniem czy Cudu nad Wisłą?

      Dziś jak nigdy jest czas żeby zająć się własnymi sprawami i ulepszaniem własnego państwa, a nie właśnie takimi, sory za określenie, wydumanymi zagrożeniami na które mam śladowy wpływ.

  2. „Dziś jak nigdy jest czas żeby zająć się własnymi sprawami i ulepszaniem własnego państwa, a nie właśnie takimi, sory za określenie, wydumanymi zagrożeniami na które mam śladowy wpływ.”

    Zagrozenie nie jest wydumane-dziwne ze tego ne dostrzegasz majac wojne za polska granica i obwod kaliningradzki pod bokiem.
    Twoj czy moj wplyw jest sladowy ale jak nas bedzie milion tu juz wrecz przeciwnie.W gruncie rzeczy nawet znacznie mniejsza „armia patriotow” zmienia sprawe-z prostych kalkulacji wynika ze na Ukrainie owa „armia patriotow”(ochotnicze bataliony) ktora w krytycznym momencie uratowala panstwo ukrainskie nie liczy wiecej niz kilkanascie tysiecy aktywistow.
    Ze juz w ogole nie bardzo rozumiem dlaczego ulepszanie wlasnego panstwa nie moze wedlug Ciebie isc w parze ze zwalczaniem owych zagrozen.
    Porownanie do Wiednia czy 1920 choc bylo na szybko tez nie jest bez sensu co wlasnie przyklad Ukrainy pokazuje KAZDEGO DNIA(przeciez co napisze po raz kolejny tam glowna role odegraly ochotnicze bataliony).

  3. Cos mi zjadlo poprzedni(i znacznie dluzszy komentarz)wiec tylko pokrotce.
    Zagrozenie nie jest wydumane co sytuacja na Ukrainie(nie do wyobraznia dla wielu jeszcze rok temu)pokazala.
    Ukraine w krytycznym momencie uratowala „armia patriotow”(ochotniczne bataliony)liczaca raptem moze kilkanascie tysiecy aktywistow.
    Nie bardzo rozumiem dlaczego naprawa wlasnego panstwa ma wykluczac jednoczesnie zwalczanie powyzszych zagrozen-czyzby nie dalo sie robic tych rzeczy jednoczesnie wedlug Ciebie?

  4. Cos nie moge nic dodac wiec tlyko pokrotce.

    ” dzisiejszą sytuację do Turków pod Wiedniem czy Cudu nad Wisłą?”

    Czemu mam nie porownywac?Sytuacja na Ukrainie(dla wielu jeszcze nie do pomyslenie raptem rok temu)pokazala ze zarowno zagroznie jak i odpowiedz jest ciagle ta sama.Przeciez w krytycznym momencie to panstwo zostalo uratowane przez kilkanascie tysiecy aktywistow z „armii patriotow”(ochotniczych batalionow).Kilkanascie tysiecy-niewielka liczba w sumie co oznacza ze Twoj czy moj wplyw na te sprawe jednak istnieje.

    „Dziś jak nigdy jest czas żeby zająć się własnymi sprawami i ulepszaniem własnego państwa, a nie właśnie takimi, sory za określenie, wydumanymi zagrożeniami na które mam śladowy wpływ.”

    Nie bardzo wiem dlaczego nie mozna robic tego jednoczesnie wedlug Ciebie.

  5. „ale porównujesz dzisiejszą sytuację do Turków pod Wiedniem czy Cudu nad Wisłą?”

    Rosjan na Ukrainie w 2014 tez zatrzymala armia patriotow wiec czmu nie?To bylo raptem kilknascie tysiecy aktywistow w paru ochotniczych batalionach.

    Piotr34

  6. Jak rozumiem patriotyzm w czasach pokoju? Wg mnie ducha takiego patriotyzmu najlepiej oddaje książka „Znaczy kapitan” K. O. Borchardta. To jest kwintesencja. Kto przeczytał, mam nadzieję, że czuje o co mi chodzi. Najlepsza polska powieść (IMO).

  7. Ups ale powskakiwalo-sorry ale cos nie moglem dodac wiec pisalem pare razy a potem chyba weszly wszystkie jednoczesnie.Moze dla klarownosci dyskusji skasuj wiekszosc z nich zostawiajac jeden czy dwa.

  8. piotr34

    „Ukraine w krytycznym momencie uratowala „armia patriotow”(ochotniczne bataliony)liczaca raptem moze kilkanascie tysiecy aktywistow.”

    Tylko gdyby ukraina zajmowała się swoimi sprawami i swoim państwem prze te 20 lat, to w arsenałach była by broń a nie przeciąg, ministra obrony nie mieli by nadawanego z Moskwy, a armia miała by pieniądze na ćwiczenia a nie na wegetacje.
    I być może żadnego Krymu czy Donbasu by nie było.

    I u nas na tym się trzeba skupiać. Organizować się.
    I jasne niby można wszystko jednocześnie, tylko widzę że nie dostrzegasz mojego punktu. Niech marsz niepodległości będzie. Jestem jak najbardziej za. Tylko niech nie idą w atmosferze militaryzmu, tylko szacunku do państwa, nauki, przeciw korupcji itd. Bo jak nie ma złodziejstwa, jest kasa i jest powszechny szacunek prawa i do współobywatela, to i Armia jest i odpowiedzialność za państwo.

  9. @Piotr34 – ja również uważam, że zagrożenia sa wydumane. Bardziej – są w 100% sztuczne. I zgadzam się z tezą Autora. Tym bardziej, że obecne konflikty (także na Ukrainie) są tylko w interesie międzynarodowych bankierów, i jak gdzieniegdzie się pisze – „eskimosów”. Tzw. bohaterska obrona to w obecnej chwili jawny wskaźnik braku obecności mózgu. A tzw. patrioci na Ukrainie – to zwykli bandyci, wykorzystujący wojnę jako możliwośc wyładowania swoich pokręconych instynktów. Zreszta czego się spodziewać po ludziach, mających Banderę za guru.
    Natomiast jedynym rozsądnym sposobem, zeby ten obłęd przerwać – jest jasno zakomunikować :”na żadną WASZĄ wojne nie idziemy. Koniec! Słowianie trzymajmy się razem!”

  10. Nie jestem militarysta ale nie przeszkadza mi to zauwazyc ze problemy zwiazane z agresywnymi i militarystycznie nastawionymi sasiadami najlepiej rozwiazuje sie poprzez posiadanie wlasnej znaczacej sily militarnej.NIe sadze aby ewentualna agresje powiedzmy rosyjska dalo sie powstrzyma poprzez obnizke podatkow za to poprzez istnienie sillnej armi(z komponentem obrony terytorialnej)juz tak.Ci maszerujacy tam „militarysci” to niemal gotowy material dla naszej takze przeciez zaniedbanej armii(nie tak jak na Ukrainie oczywiscie ale wypowiedzi ekspertow co do jej slabosci sa dosc jednoznaczne).Walka z korupcja czy o sensowny system podatkowy to jedno a fakt istnienia silnej armii oraz DUCHA walki w spoleczenstwie to drugie-trzeba dbac o jedno i drugie.Sama kasa i sprawna administracja sprawy nie zalatwia jesli nie bedzie wlasnie DUCHA walki w armii i narodzie(z wojskowego zwanego „morale”)-tu akurat Polska ma potezne braki(wystaczy poczytac komentarze na necie w temacie szkolen rezerwistow-niemal NIKT nie chce brac udzialu ze o walce nie wspomne)wiec te marsze sa bezwzglednie potrzebne.

  11. „Rosjan na Ukrainie w 2014 tez zatrzymala armia patriotow”

    To nie patryoci, ale zwykli mordercy. Poczytaj w Amnesty International co batalion Aidar robił i nadal robi w okolicach Dniecka i dlaczego znaleziono tam kilka zbiorowych mogił.

  12. @Hans

    To internet wiec powiem tylko tyle ze popieram w tym konflikcie….POLSKE nie Rosje ale tez NIE Ukraine.Jesli odniosles wrazenie z moich wypowiedzi iz jestem proukrainski to bylo to wraznie bledne.Raczej kieruje sie tu zasada „gdzie dwoch sie bije..” oraz „popieraj slabszego”.NIE stosuje tu zasady „wrog mojego wroga…”-w ZADNYM wypadku.Wyciaganij z tych paru zdan KRANCOWE wnioski.

  13. @Adam

    „ja również uważam, że zagrożenia sa wydumane. Bardziej – są w 100% sztuczne.”
    Rzumiem ze jak juz jakies zagrozenie jest sztucznie wykreowane to nie jest realne?To ciekawe jesli sobie przypomnimy ze tacy chocby komunisci byli w gruncie rzeczy tez sztucznie wykreowani-chcesz powiedziec ze poprzez to byli w gruncie rzeczy niegrozni?

    „A tzw. patrioci na Ukrainie – to zwykli bandyci, wykorzystujący wojnę jako możliwośc wyładowania swoich pokręconych instynktów. Zreszta czego się spodziewać po ludziach, mających Banderę za guru.”

    Na ogol tak jest ze wojna a juz szczegolnie domowa ujawnia najgorsze instynkty-po OBU stronach zreszta co radze pamietac bo jakos nie widze abys cos wspominal o tzw.separatystach-tylko ciagle wszyscy piszecie o banderowach a rozumiem ze separatysci swieci sa?zreszta w tym punkcie patrz moja odpowiedz do Hansa.

    „Słowianie trzymajmy się razem!””

    NIGDY sie nie trzymali przy czym Rosja byla tu szczegolnie negatywnym przykladem(w koncu to oni nas trzymali pod butem przez 120 i potem jeszcze 50 lat)a rzez Pragi dokonana przez rosyjskie armie Suworowa tez pamietam(i pare innych lacznie z Katyniem).

  14. @Wpis
    Jak najbardziej zgadzam się. Choć zagrożenie ze strony Rosji jest realne. Ale to w perspektywie długoterminowej, można rozważać zagrożenie średnioterminowe pod warunkiem zachowania obecnej wasalnej polityki prozachodniej.

    @Piotr34
    Sytuacja na Ukrainie pokazała nam, że nie ma rzeczy nie do pomyślenia oraz że w razie W należy się spodziewać bardziej powtórki z września 1939r a niżeli czegoś więcej, jak wyrazy zaniepokojenia. Jedyne co może nam dać możliwość obrony, to praca u podstaw, czyli między innymi odtworzenie od podstaw armii i zbudowanie stosownych rezerw. Ale żeby to zrobić, to trzeba najpierw rozwiązać kwestie finansowania państwa i jasno określić czym się państwo zajmuje, a czym nie, przyciąć kumoterstwo do minimalnych poziomów. No i trzeba by odbudować poczucie polskości w ludziach, bo teraz, dla większości Polska to nie „nasz kraj”, tylko „ten kraj” i to z dużą porcją odrazy w głosie, no ale jak się tworzy sytuacje, w której większość mieszkańców naszego kraju jest upodlana tak naprawdę egzystencją zazwyczaj poniżej minimum socjalnego, to gdzie chcesz szukać armii patriotów, gotowych oddać życie za „ten kraj” kolesi i pensji minimalnej na poziomie pensji dla chcącego trochę się pobawić 18-latka/i w wynajętym pokoju.

    @Adam

    Ukraińcy, w tym neo-banderowcy to niestety są Słowianie. A jak historia pokazuje, my Słowianie lubimy się tłuc także między sobą. Z Ukraińcami mamy sporo przelanej krwi, i za szybko nie przejdzie nam wrogość, ale Rosjanie też już obrali nową drogę do imperializmu, co widać szczególnie po tym, jak prostytuują swoją wersję historii. Jeszcze chwila, a Stalin wyjdzie biały, jak po praniu w vanishu, a mięciutki i sympatyczny jak wełna po praniu w perwolu. Lepiej zacząć w końcu trzymać ze sobą, inaczej znowu się rozjedzie nam kraj jak przy rozbiorach. Jak na razie niestety jedyne co nas potrafi zjednoczyć, to wspólny wróg, a przy obecnych metodach toczenia wojen, to raz, że ciężko go zauważyć, a dwa, jak już widać, to trzeba mieć czym.

  15. @Yulek

    10/10
    Chciabym jednak zauwazyc ze ja o sprawach o ktorych tych piszesz napomknalem(poparcie dla pracy organicznej,niechec Polakow do wspolczesnej upadlajacej ich IIIRP itp).Jesli nie zrobilem tego wystarczajaco klarownie-coz wina stylu wiec podkresle to jeszcze raz-praca organiczna i odbudowa kraju-jestem jak najbardziej ZA.Po prostu uwazam ze sama praca organiczna to troche za malo,trzeba TAKZE obudzic/odbudowac DUCHA.Pozytywizm(edukacja,niskie podatki,niewielka biurokracja,sprawne panstwo,bogaci obywatele itp itd)MUSI sie spotkac z romantyzmem(za nasza i wasza wolnosc,Polska przedmurzem itp itd).

  16. @Piotr34 – powiedz mi, w jaki sposób kilka dosłownie osób którym zalezy na wojnie może do niej wciągnac miliony? to jest właśnie sztuczne, bo przecież wcale nie trzeba ich słuchać. IMO najlepsza jest strategia opracowana przez każdego już w piaskownicy – mianowicie „nie baw sie z ch..mi”. Po prostu weź swoje zabawki i rób coś innego. Zamiast tracić czas i energię na przepychanki, rób swoje ignorując tych „niegrzecznych”. Nie da się opróżnić szklanki z powietrza – ale jeżeli nalejesz do niej wody, powietrze samo wyjdzie. A reszta „eskimosów’ niech sobie pokrzykuje – skoro nikt ich nie będzie słuchał, mogą sobie krzyczeć.
    Gdyby tu był jakiś Rosjanin, to by napisał, że z Pragą to za pożar Moskwy w 1612 – my na to że to za np. grody czerwieńskie, oni że to za… i tak w koło. Ostatecznie pewnie wyjdzie, że to przez jakąś białogłowę :). To do niczego nie prowadzi – a raczej do tego co mamy teraz. Oczywiście nalezy pamiętać – ale przede wszystkim wyciagać wnioski.

    @Yulek – ze SŁowianani nie było tak źle, a na pewni nie gorzej niż gdzie indziej, kto Ci wmówił że my tylko się między sobą biliśmy? Niemiecka propaganda, której zależy na tym żebyśmy właśnie o sobie myśleli że jesteśmy takimi wiecznymi nieudacznikami? Przecież właśnie Niemcy w całości leżą na nie-swoich ziemiach, zagrabionych innym (najwięcej Słowianom).
    Proponuję trochę zając się tematem Słowian przed-chrześcijańskich, można się czasem zdziwić.

  17. @Adam

    ” powiedz mi, w jaki sposób kilka dosłownie osób którym zalezy na wojnie może do niej wciągnac miliony? to jest właśnie sztuczne, bo przecież wcale nie trzeba ich słuchać”

    Moga to zrobic bo maja tzw.sily i srodki.Niech no tylko zadluzone lemingi dostana sygnal ze albo sie ich zlicytuje albo tez trzeba podpisac lojalke i donosic,zapisac sie do jakiegos nowego ORMO i palowac itp itd a zobaczysz jak kilka osob moze wciagnac miliony do swojej „zabawy”-krok po kroku.

  18. @Piotr34 – tyle to ja tez wiem, zwracam uwagę jednak na końcówkę cytatu, który przytoczyłeś.
    Dlatego właśnie „praca u podstaw” jest IMO wazniejsza obecnie niż tzw.”bojowy duch” – bo odcina możliwość tego typu manipulacji. A pewnie znasz to” a najmocniej biją króle, a najgęściej giną chłopy”
    A sił i środków nie mają – bo mają tylko to, co sami im damy. Jak każdy z nas mają tylko 2 ręce i głowę. Nic więcej.

  19. Cześć !
    Czy mogę zaproponować jeszcze dwa „demonstracyjne” banery ?
    1. „JESTEM UCZCIWY !”, na odwrocie: „JESTEM FRAJEREM !”
    2. „UFAM PAŃSTWU !”, na odwrocie: „JESTEM NAIWNY !”
    Ciekawe, czy znalazłby się ktoś chętny do poniesienia – pewnie demonstranci unikaliby ich, jak niegdyś licealiści czerwonych flag na pochodzie pierwszomajowym ;).

    Trudno przekonać kogoś do pozytywistycznego kochania Polski naszej codziennej, kiedy wszyscy odnoszą poparte codziennym doświadczeniem wrażenie, że nieustannie i na każdym kroku robi nas ona w bambuko (oczywiście to nie Polska nas w to bambuko, ale różne donki i jarki, wrażenie jednak pozostaje). Nie ma się co dziwić, że ludzie wolą (muszą ?) kochać jakąś wartą romantycznych poświęceń ideę cudnej Polski, którą każdy ma dokładnie taką, jaką sobie wymyśli, niż to, co z obrzydzeniem oglądają na co dzień. Żeby Polska nasza realna (a nie imaginowana) stała się atrakcyjna, i pojawiło się przekonanie, że warto coś dla niej zrobić, musi przede wszystkim pojawić się ZAUFANIE, czyli przekonanie, że nie wykorzysta nas ona, że będzie nas uczciwie traktować oraz dbać o nasze interesy i dobro. Na poziomie lokalnym gdzieniegdzie to działa.

  20. @Piotr34

    Piszesz tak chaotycznie, że można by użyć określania „plącze się w zeznaniach” Ale faktem jest, że na tę chwilę w Polsce toczy się wojna propagandowa mająca na celu demonizację Rosji i wielu ludzi zaczyna się powoli poddawać takiej histerii, a większość jak to u nas zwykle dała sobie spokój z dyskusją na temat Rosji i potencjalnych zagrożeń z nią związanych. Dyskusję przejęli rusofobi (zaciekle atakujący innowierców) i rusofile (co to dawne czasy wybielają jak się da, niekoniecznie w granicach rozsądku) oraz prawdopodobnie osoby opłacane przez agencje PR lub wywiadowcze do toczenia tej wojenki.

    @Adam
    Propagandy niemieckiej na ten temat specjalnie nie widziałem, choć trudno ocenić, kto opłaca minimalizowanie zbrodni wołyńskiej. Ale ja mało prasy czytam, mało radia słucham, więc może i coś w tym jest. Natomiast mój pogląd na temat wojowania między ludami słowiańskimi wychodzi z historii. Z ludami, które dzisiaj zwą się Ukraińcami tłuczemy się od setek lat. Zazwyczaj konflikt wynika z tego, że u nas są t. ch. u władzy i w tamtymi rejonami ze strony polskiej rządziły ludki, które sam bym za pewną część ciała wieszał. Rosjanie mają ambicje imperialne i widzą nas jako lud do podbicia i podporządkowania. My na odmianę często uznajemy ich za dzicz. Ze Słowianami bałkańskimi za wiele nie mamy wspólnej historii, ale po uznaniu Kosowa nie sądzę byśmy mogli mieć tam najlepszą opinię, do tego w konflikcie jugosłowiańskim raczej reprezentowaliśmy wersję zachodnią, a to znaczy, że Serbowie byli tymi złymi. Z Czechami też mamy trochę za uszami. A o historii prechrześcijańskiej można co najwyżej pogadać. Istotne jest góra ostanie 400 lat. Dalej mało kto pamięcią sięgnie.

    A to, że inne nacje się tłukły, to już jest inna bajka. To gdzie teraz jaki kraj leży i jaki język tam obowiązuje, to też już inna bajka. Ogólnie rzecz biorąc państwa wywodzą się ze zorganizowanych grup zwanych dzisiaj przestępczymi o charakterze zbrojnym i nie ma co się dziwić, że ich historia, to historia bandytyzmu, mordów i gwałtów.

    Odnośnie możliwości doprowadzenia do wojny przez kilka osób, to ta możliwość zawsze była, w czasach feudalnych, po prostu się mówiło wojna i wasale musieli iść za swoimi suwerenami. A dzisiaj, to wystarczy poczytać zeznania Goeringa. Poza tym, większość nie myśli samodzielnie. Nie po to bulą podatki, by jeszcze myśleć, co robić z państwem i kierunkiem w jakim ono zmierza, a nawet jakby chcieli myśleć, to żadna władza nigdy nie stworzyła odpowiedniego programu nauczania, by się zwykli obywatele mogli później wtrącać. Tak czy inaczej w tej chwili w Polsce możesz sobie obserwować jak to się robi. Już sam wydźwięk podawanych informacji jest istotny, istotne jest jakie informacje są zawarte. Istotne jest jak się wspomina historię (porównaj Katyń i Wołyń). Trzeba by na ten temat całego posta napisać. Może Hans by się kiedyś podjął?

  21. Piotr34

    „dziwne ze tego ne dostrzegasz majac wojne za polska granica i obwod kaliningradzki pod bokiem.”

    Pamiętam, jak kilka lat temu na jednym amerykańskim forum ujawniłem się, że jestem Polakiem i mieszkam między Niemcami a Rosją w najbardziej rozbrojonym kraju Europy. Amerykanie nie mogli w to uwierzyć. Jeden mi nawet odpowiedział, że „dude, ty masz historycznie więcej powodów, żeby posiadać w domu arsenał niż my”. To tak na marginesie tylko.

  22. Nie zgadzam się na hasło”mniej religii więcej fizyki”.
    A pozatym to demokracja prowadzi Polskę prosto do unicestwienia. Ja sie modl o krla.

  23. Mówisz i masz ! Za „frajerów” przepraszam, ale nie podam się do dymisji 😉

  24. Czemu „może” i Dmowskiemu? To są właśnie hasła żywcem wzięte z Dmowskiego. Dmowski uważał pracę u pdostaw za najważniejszą, przelewanie krwi uważał w większości przypadków za besensowną, za ważniejsze uznawał budowanie czegoś, co dzisiaj nazwalibyśmy „społeczeństwem obywatelskim” i rozwijanie gospodarki.

  25. No,no sami pozytywisci-nieco zlosliwie powiem iz az dziwne jest ze przy takiej was ilosci Polska nie jest juz druga Szwajcaria.Sadze ze wiekszosc z was to ekonomisci i nie rozumiecie ze czlowiek nie jest istota racjonalna.Sadze tazke ze jako narod drogo zaplacicie za myslenie w kategoriach homo economicusa.

  26. Znawca tematu napisał(a):
    25 października 2014 o godz. 19:56

    Fajnie że jest nowy wpis 🙂

  27. A mi sie podoba takie podejście do rozwiazanie problemów
    http://www.dailymotion.com/video/x1272pc_cos-o-sensie_news

  28. Krzych napisał(a):
    16 maja 2015 o godz. 15:58

    Czy blog umarł czy żyje? Gospodarz zdrowy?

  29. Słusznie najpierw trzeba się zająć sobą, aby później walczyć szabelką – tym razem na koniu!

Zostaw odpowiedź